Pytanie: Żyję z żoną w związku małżeńskim od listopada 2009 r. i wspólnie wychowujemy dwójkę niepełnoletnich dzieci. Córka jest dzieckiem żony z poprzedniego małżeństwa i nie jest przeze mnie adoptowana (jej ojciec nie został pozbawiony praw rodzicielskich), natomiast drugie dziecko - syn jest naszym wspólnym dzieckiem. Każda kolejna grupa dochodzi do dziedziczenia w braku spadkobierców z grupy wcześniejszej. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek (art. 931 § 1 zd. 1). Art. 935 określa zasady dziedziczenia przez piątą (ostatnią) grupę spadkobierców ustawowych, obejmującą gminę ostatniego Była małżonka podatnika od 2013 roku nie odlicza ulgi prorodzinnej na dziecko z pierwszego małżeństwa w związku z przekroczeniem limitu wprowadzonego dla osób wychowujących jedno dziecko (112 tys. zł rocznie). W sierpniu 2006 r. mężczyzna po raz drugi wstąpił w związek małżeński, a rok później urodziło mu się drugie dziecko. Po pierwsze 10 lat od przekazania darowizny dotyczy tylko osób którzy nie są spadkobiercami i uprawnionym do zachowku kk art. 993 kc oraz art.994 kc, po drugie przepis 1039 kc wyłączający darowiznę że schedy spadkowej nie zwalnia do doliczenia do substratu zachowku a dodatkowo maja zastosowanie przepisy art. 1000kc , po trzecie niestety Drugie małżeństwo uda się, jeśli wiesz, co szwankowało w poprzednim. Wyciągnięcie wniosków z nieudanego związku jest koniecznością. I podstawą, by drugie małżeństwo nie zakończyło się rozwodem. Świadoma swoich mocnych i słabych stron jesteś w stanie zbudować dobry, solidny związek. Doświadczenie, które zdobyłaś z Ta rodzina aktorstwo ma we krwi. Maciej Damięcki zmarł w wieku 79 lat. Smutną informację przekazał jego syn Mateusz Damięcki. Członkowie tej rodziny aktorstwo mają we krwi. Przypominamy Odp: Straszne drugie małżeństwo. Wy nie walczycie o małżeństwo, tylko chcecie jedno drugiemu udowodnić, kto ma rację. O małżeństwo walczy się w małżeństwie, a nie rejestrując się na forum i wywlekając wszystko przed obcymi ludźmi. Takie rozmowy powinniście przeprowadzać między sobą lub ewentualnie podczas terapii. Innymi słowy, tak samo dziedziczą dzieci z pierwszego małżeństwa zmarłego, jak i z drugiego czy trzeciego małżeństwa. Również dzieci ze związków pozamałżeńskich są uprawnione do dziedziczenia w pierwszej kolejności. Dzieci poczęte w chwili śmierci spadkodawcy ale jeszcze nie narodzone dziedziczą o ile urodzą się żywe. Marek Różański z 9. edycji "Ślub od pierwszego wejrzenia" pokazał się w finale w odmienionej wersji. Pochodzący z Bydgoszczy 32-latek postawił na dość radykalną Dziedziczą też rodzice i rodzeństwo. Małżeństwo bez dzieci, musi zabezpieczyć się na przyszłość, spisując testament. W przeciwnym razie prawo według ustawowego dziedziczenia żyjącemu małżonkowi przyznaje 50% jego majątku, 25% matce oraz 25% ojcu. Wartość procentowa zmienia się, jeśli zmarły małżonek posiadał rodzeństwo. zFLnhFv. Przepisy podatkowe zezwalają na wspólne opodatkowanie dochodów przez małżonków, ale w taki sam sposób mogą się również rozliczyć samotni rodzice. Czym innym jest ulga podatkowa przysługująca na dzieci, a czym innym jest wspólne rozliczenie z dzieckiem. Dzisiaj odpowiemy na pytanie, czy zawierając drugie małżeństwo możemy się rozliczyć wspólnie z dzieckiem z pierwszego związku. Kiedy można rozliczyć swoje dochody z dzieckiem? Wspólne rozliczenie z dzieckiem może złożyć rodzic lub opiekun prawny, który jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem lub osobą, w stosunku do której sąd orzekł separację. Ustawa o podatku dochodowym w sposób bardzo precyzyjny wskazuje, w jakich sytuacjach możemy dokonać wspólnego rozliczenia z dzieckiem: Dziecko musi być małoletnie lub uczące się w wieku do 25 roku życia. Dziecko nie może uzyskać w roku podatkowym dochodów w łącznej wysokości przekraczającej kwotę zł, z wyjątkiem renty rodzinnej. Wspomniane dochody zostały wymienione w art. 30b, art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy o podatku dochodowym. Jeżeli dziecko otrzymuje zasiłek pielęgnacyjny, dodatek pielęgnacyjny lub rentę socjalną, to można skorzystać ze wspólnego rozliczania bez względu na wiek dziecka. Jeżeli prowadzimy działalność gospodarczą lub nasze dziecko, to nie można dokonać wspólnego rozliczenia jeżeli wybraliśmy opodatkowanie dochodów podatkiem liniowym, zryczałtowanym. Taki sposób rozliczania musi być wskazany w składanym zeznaniu rocznym. Przepisy jasno precyzują, jaki status musi posiadać rodzic lub opiekun prawny, w związku z powyższym sprawdźmy, czy wstępując ponownie w związek małżeński można dokonać wspólnego rozliczenia z dzieckiem. Rozliczenie z dzieckiem a drugie małżeństwo W świetle powyższych informacji należy podkreślić, że nie ma żadnych wyjątków od zasad posiadania statusu osoby samotnie wychowującej dziecko. W takim przypadku jeżeli zdecydujemy się na zawarcie związku małżeńskiego, nie przysługują nam już preferencyjne zasady wspólnego rozliczenia z dzieckiem. Potwierdzają to również organy podatkowe w wydawanych interpretacjach. W jednej z nich nr z dnia r. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej jasno wskazał, że Wnioskodawczyni nie posiada statusu osoby samotnie wychowującej dziecko, ponieważ pozostaje w związku z małżeńskim, tym samym nie może dokonać wspólnego rozliczenia z dzieckiem, pomimo okoliczności wskazanych we wniosku. Osoby, które zmieniły swój stan cywilny nie powinny mieć złudzeń co do wspólnego rozliczenia z dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Zachęcamy do komentowania naszych artykułów. Wyraź swoje zdanie i włącz się w dyskusje z innymi czytelnikami. Na indywidualne pytania (z zakresu podatków i księgowości) użytkowników odpowiadamy przez e-mail, czat lub telefon – skontaktuj się z nami. Administratorem Twoich danych osobowych jest IFIRMA z siedzibą we Wrocławiu. Dodając komentarz na blogu, przekazujesz nam swoje dane: imię i nazwisko, adres e-mail oraz treść komentarza. W systemie odnotowywany jest także adres IP, z wykorzystaniem którego dodałeś komentarz. Dane zostają zapisane w bazie systemu WordPress. Twoje dane są przetwarzane na podstawie Twojej zgody, wynikającej z dodania komentarza. Dane są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu, jak również w celu obrony lub dochodzenia roszczeń. Dane w bazie systemu WordPress są w niej przechowywane przez okres funkcjonowania bloga. O szczegółach przetwarzania danych przez IFIRMA dowiesz się ze strony polityki prywatności serwisu Może te tematy też Cię zaciekawią Kontroluj swoją produktywność dzięki inteligencji emocjonalnej Życie w dzisiejszych czasach w dużej mierze obraca się wokół produktywności. Nieważne czy chcesz osiągnąć życiowy sukces, lepiej pracować czy być wydajniejszym – kult bycia produktywnym Cię nie ominie. Jak wiadomo, nie warto popadać w skrajności i trzeba pamiętać o odpowiednim self-care w pogoni za jak najlepszą efektywnością swoich działań. Produktywność jest jednak cechą, którą warto pielęgnować. Wpływ na nią ma między innymi inteligencja emocjonalna. Czytaj dalej 19-10-2009 18:08 #1 Drugi mąż, dzieci z poprzednich małżeństw i co z tego wynika Dziś pod innym nickiem ale niestety muszę, choć niechętnie, to zbyt delikatne i nie tylko moje sprawy. Taka sytuacja, chyba dość częsta, ale ja akurat nie mam wokół siebie nikogo takiego z kim mogłabym "porównać" problemy. Moje obecne małżeństwo jest i dla mnie i dla męża, drugie. Mamy dorosłe dzieci z poprzednich małżeństw, wspólnych nie mamy (już mieliśmy "swoje lata" wiążąc się po raz drugi). Zresztą właśnie głównie dzieci, choć od początku w zasadzie dorosłe, są powodem problemów. Choć pewnie nie tylko. Może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji. Jak radzicie sobie z tematem "spadku". Cokolwiek by to było. Nie mówię o jakichś milionach, nie w tym rzecz (wtedy pewnie nie miałabym tego problemu.. ). Ale - choćby dom, własna działalność, itp... Kiedy dzieci są wspólne wszystko jest jasne (choć i wtedy bywają problemy, mieliśmy tu takie wątki..) ale w tej sytuacji? Podpisaliśmy umowę przedmałżeńską, rozdzielność, właśnie po to, aby sobie a głównie dzieciom nie komplikować życia. Ale ... nie rozwiązało to wszystkich problemów. Nie chciałabym wchodzić (może uda się bez tego) w szczegóły - mam nadzieję, że rozmowa się nawiąże, że nas jest tu więcej takich, a ja w niej znajdę to co jest mi potrzebne. Bo zresztą to nie chodzi tylko o moją sytuację ale w ogóle o ten temat, ciekawy ale i kontrowersyjny a przez to ostatnie właśnie, mało omawiany otwarcie. 19-10-2009 18:29 #2 Lider FORUM (min. 2800) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM myślę że bez szczegółów się nie obejdzie..........bo sama intercyza juz rozwiązuje sprawy spadkowe...........dziedziczą dzieci własne............więc problem jest głębszy i zastawiam się jakiej natury................pomaganie na co dzień, małe sponsorowanie, kupowanie drobnych prezentów, sama nie wiem...........czy z tego powodów są jakieś niesnaski wsród waszych dzieci, czy "sponsorujecie" tylko swoje dzieci, czy one są nawzajem o to zazdrosne.................. 19-10-2009 19:13 #3 jest nas dwoje i Cichy C95. budujemy dom 2-osobowy 19-10-2009 19:19 #4 REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZEFORUMOWICZ WIELKI SERCEM kto szuka ..... ten znajdzie ...... 20-10-2009 13:44 #5 FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Ha, a ja miałam w rodzinie taką sytuację - zmarł wujek, od lat nie mieszkający z ciocią. Zostawił jej i dzieciom mieszkanie, dla siebie i konkubiny wybudował mały domek. Po śmierci domek odziedziczyły dzieci i żona (nie mieli rozwodu), sprzedali, a konkubina poszła mieszkać do swoich rodziców, choc z tego co wiem, tez w ten dom inwestowała. 21-10-2009 10:59 #6 DOMOWNIK FORUM (min. 500) Bardzo się cieszę, że ktoś poruszył ten temat, ja mam podobną sytuację. Mąz ma dwoje dzieci, ja jedno. On zostawił byłej żonie i dzieciom praktycznie wszystko czego się dorobili we wspólnym życiu( tzn. własnościowe mieszkanie). To co mamy teraz jest od początku do końca naszym wspólnym dorobkiem, startowaliśmy z podobnego pułapu, podobne zarobki (może moje przez początkowy czas trochę większe, ale z kolei mój syn był dłużej na naszym utrzymaniu, bo najmłodszy). Ja niestety mieszkałam w mieszkaniu komunalnym z moją mamą i synem i po wspólnym wybudowaniu domu, syn z babcią został w tym mieszkaniu, ale jest to cały czas mieszkanie komunalne raczej bez możliwości wykupu. Dom jeszcze przed ślubem był własnością po 1/2. Automatycznie jego 2 córki dziedziczą część po tatusiu, a mój syn po mnie. Aktualnie doszła jeszcze komplikacja w postaci naszego ślubu. Bo w razie czego jedno z nas dziedziczy po drugim. Mój mąż uważa, że powinniśmy sprawy tak załatwić żeby każde z dzieci dziedziczyło po nas po 1/3, no bo przecież mamy trójkę dzieci. Ja się z tym nie zgadzam. Abstrahując od tego, że jego córkom powodzi się b. dobrze ( nie dlatego, że bardziej inteligentne czy pracowite od mojego syna, tylko dobrze wyszły za mąż), Mój syn troche sobie życie skomplikował wiążąc się z dziewczyną z dzieckiem, ale bez majątku po przodkach, (za to mam gotowego wnuka ) i jest im bardzo ciężko. Wprawdzie dziedziczenie po nas nie wiele im pomoże bo to moźże jeszcze trochę potrwać , A co Wy o tym myślicie? Jeśli chodzi o prezenty, doraźną pomoc, jest mniej więcej po równo, mąż bardzo tego pilnuje ( mimo, że mnie serce pęka, bo podejrzewam, że moje dziecko czasami głoduje, oczywiście nie mogę na to pozwolić i coś tam zawsze w naturze podrzucam). 21-10-2009 11:35 #7 OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Sprawy tego typu są generalnie nierozwiązywalne. Bazować można na prawie, ale intercyza rozwiązuje w zasadzie tylko sprawy z przeszłości. Przecież takie same problemy mają normalne rodziny. Sprawa niby klarowniejsza, ale i tak nie zawsze jednakowo się dzieci traktuje (bez tłumaczenia się, że nie są głupsze, czy mniej zaradne, czy wyszły lepiej za mąż itp.). I to niejednakowe traktowanie czasami przysparza problemów, a czasami nie. Jako jeden z rodzeństwa nie mam nic do tego, czy rodzice pomogą komuś bardziej, czy nie. Nie mam też skrupułów pomagać czasami bardziej jednemu dziecku niż drugiemu. problem rodzi się, gdy dzieci widzą te różnice i im to przeszkadza. Nie ma innych sposobów jak rozmowa, a i tak to niczego nie gwarantuje. Problem z rozbitych rodzin jest taki sam jak w nie rozbitych tylko tam to zdarza się częściej bo i warunki prawne też są inne. 21-10-2009 12:49 #8 REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Moi znajomi mają następującą sytuację. Facet ma dziecko z poprzedniego (nieformalnego) związku. Ze sbą mają dwoje dzieci. Majątek przepisali tak, że najpierw podzielii dom na dwie części. Część domu faceta została podzielona na trzy części, a część jego żony na dwie. Czyli dziecko z poprzedniego związku dostanie 1/3 połówki domu, a wspólne dzieci po 1/3 połówki pus po 1/2 drugiej połówki. Nie komentuję tego, bo nie wiem co o tym myśleć. Oczywiście podział ma nastąpić po śmierci obojga. Zastanawia mnie, czy jak zostanie jedno z małżonków, to może zmienić ten zapis? Z tego wniosek, że dziecko z poprzedniego związku dostanie najmniej, ale z drugiej strony, domu dorabiał sie ten facet z obecną żoną. Trudne to wszystko. 21-10-2009 13:13 #9 ELITA FORUM (min. 1000) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Jolka wydaje mi sie ,że w Twoim przypadku ponieważ nie macie wspólnych dzieci ,dziedziczycie po sobie nawzajem,ale Twoją część dziedziczą Twoi zstępni czyli syn a część męża jego zstępni czyli dwie córki. ale dobre pytanie zadałaAmalfi ; co się dzieje jeśli jedna ze stron odchodzi pierwsza,a druga strona postanawia zmienić zapis np. wtedy działa tylko zachowek? trudne to wszystko Wszystko jest trudne nim stanie się proste 21-10-2009 13:20 #10 W takim przypadku druga strona może zarządzić testamentem tylko swoją część spadku po zmarłej wcześniej połowicy [i oczywiście swoim majątkiem]. Gdyby pieniądze umiały mówić, mówiłyby: "do widzenia". 21-10-2009 16:05 #11 ELITA FORUM (min. 1000) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM Napisał jola_krzysiek W takim przypadku druga strona może zarządzić testamentem tylko swoją część spadku po zmarłej wcześniej połowicy [i oczywiście swoim majątkiem]. Dzięki za odpowiedż Martwi mnie tylko założenie ,że połowica zabierze się pierwsza Wszystko jest trudne nim stanie się proste 21-10-2009 21:03 #12 Cieszę się że wątek ruszył Co człowiek to inna sytuacja... U mnie jest tak, że mąż ma firmę, którą zakładał będąc z poprzednią żoną. Ona nie angażowała się w frmę w ogóle, nie interesowała jej, nie pracowali razem itp. Po rozwodzie była sprawa podziału majątku i mąż spłacił swoją pierwszą żoną zgodnie z orzeczeniem sądu (nawiasem mówiąc spłaca do dziś ratami miesięcznymi). Odkąd jesteśmy razem firma się rozwija i działa bardzo dobrze (juz drugie tyle). Z tym, że ja juz znacznie bardziej się w nią angazuję niz 1 żona. To w kwestii zawodowej. No i teraz - ja od początku widziałam to tak, że moja córka odziedziczy po mnie a męża dzieci po nim. czyli - rozdzielnośc i cześć. ja weszłam w to 2 małżeństwo z dużym mieszkaniem (mąż swoje zostawił 1 zonie) a mąż z firmą. Ale jestesmy juz długo razem. Są rzeczy do których dochodzimy wspólnie. Myslimy więc, żeby spisac testamenty - no bo własnie - kto się zwinie pierwszy.. Jeśli ja - mąż traci nieruchomosć nad którą razem juz pracowaliśmy (choć mamy ja dzięki mojemu mieszkaniu, które sprzedalismy), jeśli mąż - ja zostanę bez środków do zycia z frmy męża. Myślimy więc tak - nasz wspólny obecny dom dziedziczy moja córka ale gdybym to ja pierwsza zeszła ze świata tego to mąż ma prawo (testament) mieszkać tu dożywotnio. Moja córa nic na przeciw nie ma, lubia sie i dla niej to będzie oczywiste. Odwrotnie - to juz gorzej.... Nota bene, dzieci męża frrmy ojca NIE CHCĄ. One wolałyby kasę (??) bo mają swoje zycie i nie chcą robić wcale tego co tata. Zrozumiałe. Ale firmę żal by było sprzedawać w obce ręce... I ja bym ją chętnie pociągnęła po mężu, zresztą byłoby to naturalne bo wszystko wiem, wszystkich pracowników znam, znam tez branżę. Ale jak to ładnie i czystko załatwić tak żeby nie wpakowac się w kanał... No - teraz to namieszałam (jeśli ktoś w ogóle wytrwał do końca) 21-10-2009 21:06 #13 No właśnie - oprócz rozdzielności chyba bez testamentu się nie obejdzie (odnośnie tego co wyżej piszą galka, amalfi i in). No bo jesli dom jest mój i dziedziczy moja córka a ja nagle schodzę z tego świata to mój mąż musi się wynieść na bruczek???? A raczej mało realne że umrzemy grzecznie naraz. 21-10-2009 21:53 #14 DOMOWNIK FORUM (min. 500) 22-10-2009 06:24 #15 DOMOWNIK FORUM (min. 500) Napisał offerta Cieszę się że wątek ruszył Co człowiek to inna sytuacja... U mnie jest tak, że mąż ma firmę, którą zakładał będąc z poprzednią żoną. Ona nie angażowała się w frmę w ogóle, nie interesowała jej, nie pracowali razem itp. Po rozwodzie była sprawa podziału majątku i mąż spłacił swoją pierwszą żoną zgodnie z orzeczeniem sądu (nawiasem mówiąc spłaca do dziś ratami miesięcznymi). Odkąd jesteśmy razem firma się rozwija i działa bardzo dobrze (juz drugie tyle). Z tym, że ja juz znacznie bardziej się w nią angazuję niz 1 żona. To w kwestii zawodowej. No i teraz - ja od początku widziałam to tak, że moja córka odziedziczy po mnie a męża dzieci po nim. czyli - rozdzielnośc i cześć. ja weszłam w to 2 małżeństwo z dużym mieszkaniem (mąż swoje zostawił 1 zonie) a mąż z firmą. Ale jestesmy juz długo razem. Są rzeczy do których dochodzimy wspólnie. Myslimy więc, żeby spisac testamenty - no bo własnie - kto się zwinie pierwszy.. Jeśli ja - mąż traci nieruchomosć nad którą razem juz pracowaliśmy (choć mamy ja dzięki mojemu mieszkaniu, które sprzedalismy), jeśli mąż - ja zostanę bez środków do zycia z frmy męża. Myślimy więc tak - nasz wspólny obecny dom dziedziczy moja córka ale gdybym to ja pierwsza zeszła ze świata tego to mąż ma prawo (testament) mieszkać tu dożywotnio. Moja córa nic na przeciw nie ma, lubia sie i dla niej to będzie oczywiste. Odwrotnie - to juz gorzej.... Nota bene, dzieci męża frrmy ojca NIE CHCĄ. One wolałyby kasę (??) bo mają swoje zycie i nie chcą robić wcale tego co tata. Zrozumiałe. Ale firmę żal by było sprzedawać w obce ręce... I ja bym ją chętnie pociągnęła po mężu, zresztą byłoby to naturalne bo wszystko wiem, wszystkich pracowników znam, znam tez branżę. Ale jak to ładnie i czystko załatwić tak żeby nie wpakowac się w kanał... No - teraz to namieszałam (jeśli ktoś w ogóle wytrwał do końca) myslę, że to dobre rozwiązanie kwestii domu. Co do firmy to nie wydaje mi się, żeby dobrym rozwiązaniem było dziedziczenie całej firmy przez dzieci męza. Może zróbcie jakieś udziały - coś w tym stylu. Ale w taki sposób, żebyś w razie czego miała większośc. Generalnie strasznie trudny temat. O takich sprawach cięzko się mysli i jeszcze cięzej podejmowac decyzje. Ale trzeba. 22-10-2009 13:39 #16 morfeusz1 - dziękuję za udział w mojej pokręconej sytuacji. Jedna ważna rzecz - zapomniałam napisać - wartość firmy ma być jednak podzielona między jego dzieci i mnie, do tego juz doszliśmy i to rzeczywiście jest sprawiedliwe. czyli nasze "prawa " są równe i jest to zupełnie inna sytuacja na starcie dla mnie. Ale nadal nie rozwiązuje to kwesti o których powyżej i poniżej... Tak jak piszesz - musi być jakaś większość czy coś bo de facto MUSI BYĆ JEDNA OSOBA PROWADZĄCA firmę. Ja juz spac nie mogę bo wyobrażam sobie po nocach (normalnie nie mogę spać!) jak to siedzę w pracy i podejmuję decyzję a tu wchodzi dziecię męża i żąda : 1. zatrudnienia szwagra, żony szwagra, swojej żony, dziecka... 2. zwolnienia pani Basi, Krysi, pana Zenka... bo TAK 3. Wytłumaczenia się dlaczego tak mało jest kasy - może źle prowadzę firmę 4. Wytłumaczenia dlaczego tak dużo kasy - ile w takim razie JA dostaję Może ja panikuję. Może się filmów amerykańskich naoglądałam... Może po prostu przesadzam Z dziećmi męża nie mam specjalnie złych układów, ale nie mam też specjalnie dobrych. Są raczej takie "żadne"... I jeszcze jedno przyszło mi do głowy - może ktoś z Was wie - jak to jest z prawami po współmałzonku jesli jest się zoną ale z rodzielnością majątkową? czy np - mogę liczyć np na rentę (pomijając inne uwarunkowania otrzyamania renty w ogóle) albo - czy dotyczyc mnie będzie, jakby co, zasada zachówku? I inne.... czy wszystkie te przepisy dotyczą każdego współmałzonka czy tylko małzonka we wspólnocie... Nie jest lekko.. ale nikt nie obiecywał... 22-10-2009 14:41 #17 Myślę, że co do firmy trzeba rozważyć jeszcze jedną rzecz. Rozumiem, że dzieci są dorosłe, ale czy "rokują" na dobre prowadzenie firmy a nie zawalenie jej po jej przejęciu? Znajomy ciężko pracował i pracuje na swoją firmę i majątek. Firmę oczywiście odziedziczy syn, ale musi udowodnić, że "da radę". Kolega upoważnił bardzo zaufaną osobę, która w razie jego śmierci będzie zarządzała firmą i małymi krokami przekazywała ją synowi (po osiągnięciu odpowiedniego wieku). Ale syn musi spełnić kilka warunków. Jeśli syn spełni warunek A przejdą do punktu B. Jeśli nie spełni warunku A, nie będzie punktu B. Młody człowiek musi udowodnić, że nie zmarnuje wielu lat ciężkiej pracy ojca. Szczegółów nie znam. Mam nadzieję, że niezbyt mętnie to wyjaśniłam. Może tego typu rozwiązanie można wdrożyć w przypadku dzieci moich, twoich, naszych. 22-10-2009 17:27 #18 Jarkotowa - nie wiem czy zwróciłas uwagę w jednym miejscu napisałam, że dzieci męża nie chcą prowadzić firmy. Może nie wyraziłam się dośc jasno - nie chcą i/więc NIE BĘDĄ... Dziękuję za to co piszesz, to jest dobre wyjście. Ale nie w naszym przypadku natomiast może komu innemu ta podpowiedź pomoże! Natomiast u nas to może byc jedynie tak, że dzieci owe dostawałyby jakies pieniądze (miesięcznie? jakie? procent? stała kwota?) a firme prowadziłabym ja, jako ta, która itrak siedzi juz teraz we wszystkim.. Jakoś "dzielilibyśmy" się zyskami? JEŚLI się dogadamy. A wątpliwosci jest mnóstwo... 22-10-2009 21:04 #19 DOMOWNIK FORUM (min. 500) 23-10-2009 07:30 #20 WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania Tez pod nowym nickiem Jesteśmy w sytuacji jak wielu tu piszacych: małżeństwo z "drugiej ręki", dorosłe dzieci w nierównych ilościach, brak rozdzielnosci majątkowej, nowy wspólny dom. Mamy dwa testamenty (wzajemne) w których każde z nas na przekazuje całość majątku drugiej osobie. Mamy tez między soba ustną umowę, że żyjący dłużej przekaże kolejnym testamentem majątek wszystkim dzieciom w równych częściach. W naszym przypadku po 1/3-ciej. I tak jak pisało kilka osób to wszystko co można zrobiić. A jak będzie dalej - o tym przekona się tylko jedno z nas. (Chyba, że nas "wymiecie" razem ) To już piąte dziecko, które przyszło na świat dzięki programowi "Ślub od pierwszego wejrzenia". Jednak nie wszyscy rodzice dalej są razem. Ostatnio głośno jest o Paulinie i Krzysztofie z drugiej edycji formatu, którzy walczą ze sobą o syna. Krzysztof zarzuca byłej żonie, że utrudnia mu kontakty z dzieckiem. Związek Oliwii i Łukasza również nie przetrwał, a owocem ich krótkiego małżeństwa jest malutki Franek. Chłopiec został z mamą, a od taty dzieli go spora odległość. Łukasz stara się jednak być jak najczęściej obecnym w życiu syna. Anita i Adrian z trzeciej edycji do dziś tworzą zgodne małżeństwo, a dwa lata temu na świat przyszło ich drugie dziecko. Teraz rodzicami zostali Aneta i Robert z ostatniej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Tuż po emisji finałowego odcinka para ogłosiła, że spodziewa się dziecka. Ta wiadomość zaskoczyła wielu. Radosną nowinę za pośrednictwem Instagrama przekazał dumny tata. Aneta urodziła chłopca, który - jak widzimy na opasce na rączce - nie ma jeszcze imienia. Robert skierował też kilka ciepłych słów do ukochanej i maluszka. - Nie sposób opisać słowami emocji. Dziękuję Ci Aneta! Byłaś dzielna. Kocham Was. - nie sposób nie zapamiętać takiej daty - napisał Robert, przy okazji zdradzając, że chłopiec przyszedł na świat trzy dni temu. Zobaczcie maluszka na zdjęciach niżej! NIE PRZEGAP: Zobacz, jak teraz wygląda transpłciowy syn Jacka Braciaka. Wcześniej miał na imię Jadwiga [FOTO] Sonda Czy kibicowałaś/łeś Anecie i Robertowi w trakcie trwania programu? tak, od początku do siebie pasowali nie kibicowałam/łem nie oglądam takich programów Po rozwodzie okazało się, że mam długi z byłym mężem, a byłam pewna, że zostały spłacone, bo dostawał pieniądze i chodził płacić. Długi mają 17-scie lat. Niedługo wychodzę ponownie za mąż, czy mój drugi mąż będzie musiał spłacać moje długi z pierwszego małżeństwa? A co z dziećmi? czy dług przechodzi na dzieci? Witaj, bardzo dobrze, że myślisz o odpowiedzialności za stare długi, bowiem problem nieuregulowanych zobowiązań potrafi być naprawdę nieprzyjemny, wracając raz na jakiś czas jak bumerang i uderzając poważnie w domowy budżet zaburzając ład i porządek… Stare długi z pierwszego małżeństwa, czy nowy mąż będzie musiał spłacać?Długi sprzed ślubu, co komornik może zabrać nowym małżonkom?Ugoda z wierzycielem w przedmiocie spłaty starych długówPodział długów po ustaniu małżeństwaOdpowiedzialność dzieci za długi rodziców Stare długi z pierwszego małżeństwa, czy nowy mąż będzie musiał spłacać? W twoim przypadku, jeżeli długi sprzed siedemnastu lat są nadal wymagalne, a wierzyciele żądają ich zapłaty mając w ręce prawomocne tytuły egzekucyjnego, nie warto sprawy bagatelizować, lecz warto rozwiązać ją raz na zawsze. Co prawda twój nowy małżonek nie będzie odpowiadał własnym, osobistym majątkiem, czyli tym który stanowi teraz jego własność za twoje zobowiązania finansowe pochodzące z poprzedniego związku. Jednakże, kiedy będzie już twoim mężem, to w chwili kiedy zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne przeciwko twojej osobie, tak jak napisałam na wstępie, sprawa dotknie całej rodziny, czyli również jego. Długi sprzed ślubu, co komornik może zabrać nowym małżonkom? Musisz liczyć się z faktem, że ewentualne postępowanie egzekucyjne zostanie skierowane do twojego wynagrodzenia za pracę oraz innych świadczeń, które podlegają egzekucji komorniczej. Komornik będzie miał prawo dokonać zajęcia rachunków bankowych, także tych które będziesz miała wspólnie z mężem. Dlatego jeśli założycie wspólne konto bankowe z nowym mężem, komornik będzie miał prawo również do takiego konta skierować egzekucje, zajmując zgromadzone na nim środki także te pochodzące np. z wynagrodzenia za pracę małżonka. Co więcej zajęciu podlegać będzie majątek który uda ci się zgromadzić z nowym małżonkiem już po ślubie. Bo niestety długi sprzed ślubu obciążają majątek wspólny małżonków. Jeżeli twoje długi będą istnieć, zawsze będzie nad wami wisieć wizja tego, że komornik dobierze się do waszego mieszkania, mebli, sprzętu, samochodu, które wspólnie zostaną kupione po zawarciu związku małżeńskiego. Oczywiście komornik działa na wniosek wierzyciela i prowadzi egzekucję stosownie do jego żądań. Jeśli wysokość dochodzonej należności nie jest znaczna, egzekucja może ograniczyć się do zajęcia wynagrodzenia za pracę dłużnika, ale jeśli ta czynność okaże się bezskuteczna, z pewnością zostaną podjęte kolejne kroki zmierzające do zaspokojenia należności. Wierzyciel zyska prawo do złożenia wniosku o podział majątku wspólnego małżonków by z udziału należącego do dłużnika prowadzić dalszą, skuteczną egzekucję. Co prawda znam wiele osób, którym udaje się skutecznie uniknąć spłaty długów, lecz korzystają one ze wsparcia prawdziwych ekspertów. Wiem jednak, że normalnie żyjącym osobom, mającym rodziny i stałą pracę – trudno jest poradzić sobie z wizją przyszłej egzekucji komorniczej, dlatego jeśli masz możliwość spłacić dług, to warto to zrobić jeszcze przed ślubem. Ugoda z wierzycielem w przedmiocie spłaty starych długów Umowa ugody dłużnik – wierzyciel – wzór Być może uda ci się dogadać z wierzycielami na spłatę należności w ratach, bądź umorzenie części należności i odsetek. Dobre negocjacje mogą doprowadzić do istotnej zmiany wymaganej przez wierzyciela do całkowitego zamknięcia zobowiązania kwoty. Dług jest bardzo stary, warto więc rozważyć, czy nie uległ przedawnieniu. Nie znam szczegółów dlatego w tym aspekcie nie mogę się wypowiedzieć. Radze jednak przeanalizować sprawy dokładnie również pod tym kątem. Podział długów po ustaniu małżeństwa Chcę również zwrócić twoją uwagę na fakt, iż odpowiedzialność za długi z małżeństwa co do zasady ponoszą oboje małżonków. Nic nie wspominasz o podziale majątku wspólnego – czy takowy był przeprowadzany pomiędzy tobą a twoim pierwszym mężem. Wiedz, że w sprawie o podział majątku dorobkowego sąd dzieli również zobowiązania, a w przypadku ich uregulowania przez jednego z małżonków drugi zyskuje roszczenie o zwrot połowy zapłaconych kwot. Jeśli więc jako współdłużnik spłacisz całość długów, to zyskasz prawo żądania zwrotu połowy kwot od byłego męża – sprawę warto bliżej obgadać z prawnikiem i zastanowić się nad ewentualnym pozwem przeciwko eksmałżonkowi. Odpowiedzialność dzieci za długi rodziców Jeżeli chodzi o samą odpowiedzialność dzieci za długi rodziców, to na chwilę obecną nie masz się czym przejmować. Polskie prawo nie przewiduje przejścia obowiązku zapłaty długów żyjących rodziców na dzieci. Twoje dzieci mogą nabyć długi jedynie w spadku. Tak, więc jeśli wasze zobowiązania nie zostaną uregulowane, póki żyjecie, to w przyszłości wasze dzieci by nie musieć spłacać waszych nieuregulowanych długów będą musiały przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z odpowiedzialnością za długi jedynie do wartości czynnej masy spadkowej lub jeśli w skład spadku nie będzie wchodził żaden majątek złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku. Na chwilę obecną, póki żyjecie żaden z wierzycieli nie ma prawa żądać od waszych dzieci niezależnie od ich zdolności finansowej spłaty waszych długów. Wybrane specjalnie dla Ciebie: Małżeństwo a odpowiedzialność za długi [PORADNIK] Komornik za długi członka rodziny? sama popadam w długi… Czy komornik ma prawo zająć MOJE wynagrodzenie za długi ŻONY? Czy komornik może zająć wypłatę męża za długi żony? Dlaczego komornik zajął moje konto bankowe za długi ojca?! Oceń mój artykuł: (1 votes, average: 5,00 out of 5)Loading...