"Właśnie udało Ci się sprzedać jakiś przedmiot przez internet, napisz list do znajomego z Anglii: - wyjaśnij co postanowiłeś sprzedać i dlaczego się na to zdecydowałeś - wspomnij jak zachęciłeś do kupna tego przedmiotu, o co pytały osoby zainteresowane kupnem - wyraź zadowolenie z uzyskanej ceny i napisz na co przeznaczysz
Sprzedaż internetowa odbywa się przez sklep lub portal aukcyjny, ale żeby konsumenci dotarli do Ciebie, muszą wcześniej dowiedzieć się o Twoim istnieniu. Jak to zrobić? Działaj w social media. Jednocześnie z rozwojem sklepu rozwijaj konta w social mediach.
Proszę opisać prostymi zdaniami Właśnie udało Ci się sprzedać jakiś przedmiot przez internet, napisz list do znajomego z Anglii: - wyjaśnij co postanowiłeś sprzedać i dlaczego się na to zdecydowałeś - wspomnij jak zachęciłeś do kupna tego przedmiotu, o co pytały osoby zainteresowane kupnem
Potrzebuje tlumacznie jednego zdania po niemiecku!!!NAD KOMODĄ WISI LUSTRO! Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie.
Właśnie udało Ci się sprzedać jakiś przedmiot przez internet. Napisz list do znajomego z Anglii.-wyjaśnij co sprzedałeś -jak zachęciłeś do kupna przedmiotu-wyraź zadowolenie z uzyskanej ceny i na co przeznaczyłeś Prosiłbym o szybka odpowiedź. Z Góry Dzięki !
Jednak, sprzedaż produktów przez internet wymaga również rzetelnego planowania przyszłych działań i zaprojektowania wydajnej strategii. Aby zagwarantować popularność produktów, konkurencyjne ceny, a w efekcie wzrost sprzedaży- konieczna jest analiza aktualnej sytuacji oraz wdrożenie odpowiednich kroków. Właśnie dlatego
E-handel podczas pandemii - co najlepiej sprzedawać przez Internet? Część Internautów dopiero teraz zaczyna swoją przygodę z zakupami przez Internet, a ci, którzy już wcześniej kupowali online, poszerzają koszyki o kolejne kategorie produktowe, mniej popularne dotąd w branży e-commerce.
Autor: Jakub Nadolny 3 listopada 2023. Sprzedawać w Internecie może każdy – w końcu nie potrzebujesz do tego magazynu, doświadczenia czy specjalistycznej wiedzy. Wystarczy znaleźć trochę miejsca w domu czy w garażu, zainwestować pieniądze w prosty sklep i zdecydować, co sprzedawać w Internecie. Nie potrzebujesz w tym celu nawet
Zad. 11b) Hallo, ich bin Markus. Mein Hobby ist Basketball spielen. Magst du Sport?c) Ja. ich mag Tennis und Basketball.d) Cool.e) Und ich lese gern. Du auch?f)…
Właśnie udało Ci się sprzedać jakiś przedmiot przez Internet. Napisz list do znajomego z Anglii. • Wyjaśnij, co postanowiłeś(-aś) sprzedać i dlaczego się na to zdecydowałeś(-aś). • Wspomnij, jak zachęciłeś(-aś) do kupna tego przedmiotu i o co pytały osoby zainteresowane kupnem.
Czr1. Na aukcjach internetowych sprzedaje się codziennie tysiące przedmiotów. Konkurencja jest duża. Średnio tylko co trzecia wystawiona rzecz znajduje swojego nabywcę. Jednak istnieje wiele metod na wyróżnienie się w serwisach aukcyjnych i, co za tym idzie, poprawienie swojej skuteczności jako sprzedawcy. Komputer Świat pokaże je w formie krótkich wskazówek. Zobacz także: na Allegro - licytujący zrobili sobie jaja Powiązujemy nasz profil z kontem w Oszustwa na aukcjach Allegro Czy są potrzebne inwestycje? Nie. Polepszenie swoich wyników sprzedaży wymaga od nas poznania jedynie zmiany podejścia do aukcji internetowych. Nie będziemy musieli inwestować ani w nowy sprzęt, ani w oprogramowanie. Wyjątkową sytuacją jest, gdy nie mamy aparatu cyfrowego - warto się w niego wyposażyć. Osoby, które sprzedają dużo przedmiotów, mogą zainteresować się programami do nadzorowania aukcji Allegro. Można skorzystać z programu Sello, lub Pomocnik aukcji. Pozwalają nie zagubić się w dziesiątkach ofert, płatnościach i wysyłkach. Czy porady dotyczą tylko serwisu Allegro? Komputer Świat starał się wszystkie porady odnieść do dwóch najpopularniejszych serwisów aukcyjnych w Polsce - i Wyjątkiem są sytuacje, gdy porada dotyczy jednego z serwisów - zaznaczano to w tekście. Czy muszę być Supersprzedawcą aby się wyróżnić? Istnieje wiele sprawdzonych sposobów na przekierowanie internautów do swoich aukcji. Wprawdzie logo Supersprzedawcy na pewno stanowi element przyciągający, ale na szczęście nie jest on jedyny, ani nawet najbardziej istotny. Wymagania Supersprzedawcy są wysokie i sposób spełnienia tych kryteriów nie mieści się w ramach tego artykułu. Gdy jednak zaczniemy regularnie stosować opisane tu porady, osiągniecie statusu Supersprzedawcy stanie się dla nas realne. Foto: Komputer Świat (1) wypełnionej kategorii przedmiotu, (2) wyczerpującego tytułu, (3) lokalizacji, ceny i optymalnej godziny zakończenia licytacji, (4) podanych kosztów przesyłki, (5) wypełnionych szczegółów przedmiotu, (6) dokładnego opisu towaru, (7) danych dotyczących zwrotów, opinii kupujących, przelewu i gwarancji, (8) kilku dobrej jakości zdjęć Tytuł sprzedaje wszystko Kupujący, przeglądając listę interesujących ich przedmiotów, natrafiają często na dziesiątki lub setki identycznych rzeczy. Jeśli nie będziemy umieli wyróżnić się w tym monotonnym listingu, prymat będzie zawsze wiodła nasza konkurencja. Oto złote zasady związane z tworzeniem tytułów. Foto: Komputer Świat Zbyt wiele podobnych tytułów aukcji może zniechęcić kupującego Ile znaków mieszczą tytuły? Każdy tytuł może zawierać maksymalnie 50 (Allegro) lub 55 (eBay) znaków. W trakcie wpisywania jesteśmy informowani, ile jeszcze liter możemy wpisać. Jak widać, w serwisie Allegro mamy mniej miejsca na tytuł. A będzie go jeszcze mniej, gdy zaczniemy używać znaków specjalnych, ponieważ w Allegro zajmują więcej wirtualnego miejsca: ąśęółżźć (polskie litery - każda 2 znaki) & (handlowe i - 5 znaków) " (cudzysłów - 6 znaków) (znaki mniejszości i większości - każdy 4 znaki) Jakie informacje podawać w tytułach aukcji Optymalny tytuł powinien zawierać kilka elementów: nazwę towaru nazwę producenta dokładną wersję i kolor, jeśli istotny najważniejsze parametry (te wyróżniające produkt) stan (nowy, folia, używany w dobrym stanie) lokalizację sprzedającego (wiele osób interesuje odbiór osobisty) informacje dotyczące aukcji (na przykład BCM albo OD SS) Komputer Świat prezentuje aukcje, która ma informacyjny tytuł - w 50 znakach udało się zmieścić praktycznie wszystko - nazwę, opis, wersję, kolor, wyposażenie, a także informacje dotyczące gwarancji i sprzedającego. Poniższe aukcje Komputer Świat uważa za niespełniające podstawowych kryteriów. W tytułach brakuje słowa gra, danych o stanie produktu, nie wiemy, na jaką konsolę lub pecet są te gry, czy to wersja CD czy DVD ani gdzie zlokalizowany jest sprzedający. Jak widać, w 50 lub 55 znakach musimy zawrzeć bardzo dużo informacji. Do tego przyda nam się umiejętność posługiwania się skrótami, które opisujemy poniżej. Stosujmy WIELKIE LITERY Spośród listy wielu identycznych przedmiotów o zbliżonych parametrach, które czasem zajmują kilka stron WWW, możemy wyróżnić się, wpisując całą nazwę wielkimi literami. Taki tytuł na pewno łatwiej jest zauważyć kupującemu. Ten trick będzie jednak skuteczny tylko tak długo, jak długo większość tytułów w polskich serwisach aukcyjnych będzie pisana małymi literami. Możemy też paść ofiarą administratora, który uzna tą metodę za złamanie zasad korzystania z serwisu. Przydatne skróty Nigdy nie uda nam się zmieścić w tytule kompletu informacji. Chyba że skorzystamy ze skrótów, które są w powszechnym użyciu na serwisach aukcyjnych. Komputer Świat prezentuje najpopularniejsze z nich: BCM - bez ceny minimalnej GW12, GW24, GWAR - gwarancja FV, FVAT - faktura VAT SS, OD SS - od Supersprzedawcy OD 1ZŁ - aukcja startuje od ceny 1 zł PL - polska wersja WAW, KRAK, WROC itd. - miasto, ważne przy bezpośrednim odbiorze FOLIA - produkt fabrycznie zapakowany UŻ, UŻYW - rzecz używana NOWA - przedmiot nowy Uważajmy na literówki i nietypowe słowa Przy wystawianiu aukcji pamiętajmy, aby dokładnie sprawdzić jej tytuł. Literówki w nazwach sprawią, że do aukcji nie trafią osoby korzystające z wyszukiwarki. W USA są już nawet wyspecjalizowane firmy, które wykupują z aukcji za bezcen w ten sposób wystawione przedmioty. Zjedzenie jednej literki, na przykład napisanie Notebok zamiast Notebook, może nam zniszczyć auckję. Poniżej przykłady sprzedających, którzy zdecydowali się zareklamować swój notebook zdrobnieniem, co w zamyśle jest niezłym pomysłem na wyróżnienie się. Niestety, większość kupujących wpisze do wyszukiwarki słowa laptop lub notebook, i właśnie te wyrazy należało również dodać do tytułu. Na tytuły powinniśmy zwrócić szczególną uwagę także wtedy, gdy sprzedawany przez nas towar może być wyszukiwany przez różne słowa kluczowe. Na przykład akumulatorki nazywane są także bateriami i paluszkami, aparat cyfrowy - cyfrówką, a koszulka - t-shirtem. Co zrobić, aby aukcja zawsze została znaleziona? Po prostu użyć tych wszystkich wyrazów w tytule. Komentarz do tytułu na Serwis oferuje możliwość wyróżnienia swojej aukcji za pomocą komentarza, który jest wyświetlany innym kolorem bezpośrednio pod tytułem. Aukcje, które opatrzono tą pomocniczą nazwą, nie tylko wyróżniają się na tle innych, ale mogą przekazywać dodatkowe informacje, które nie zmieściły się w głównym tytule. Odpowiednie informacje pomocnicze wprowadzamy podczas tworzenia aukcji. Po wystawieniu przedmiotu są one widoczne w wynikach wyszukiwania. Zanim wystawimy przedmiot Umieszczenie przedmiotu na serwisie aukcyjnym może trwać 5 minut, ale może równie dobrze zająć nam godzinę lub dwie. Zdecydowanie warto poświęcić więcej czasu na profesjonalne przygotowanie oferty. Komputer Świat podpowie, na co należy zwrócić uwagę. Sprawdzamy optymalną cenę i warunki dla aukcji Często, wystawiając przedmiot, zastanawiamy się, jaki nadać tytuł aukcji, czy dodać jakiś gratis, darmową przesyłkę. W większości wypadków nie wiemy również, jaką podać cenę wyjściową i czy powinna być to licytacja, czy też oferta. Nie musimy na szczęście sami odkrywać ameryki, spójrzmy, jak ten problem rozwiązała konkurencja, i wykorzystajmy tę wiedzę. Komputer Świat pokaże to na przykładzie Allegro, w serwisie eBay znajdziemy tę samą funkcję. 1. Na stronie głównej Allegro klikamy na przycisk Zaawansowane. 2. W pole (1) wpisujemy krótką nazwę przedmiotu, który zamierzamy sprzedawać. Następnie zaznaczamy opcję Szukaj w zakończonych (2) i klikamy na przycisk Szukaj. 3. Allegro wyświetla listę towarów, które były wystawione przez ostatnie dwa miesiące. Domyślnie są sortowane po dacie zakończenia, możemy to zmienić, klikając na poszczególne kolumny. Gdy klikniemy na zakładkę Ofert, dowiemy się, w których aukcjach było najwięcej ofert kupna, a po ponownym kliknięciu zobaczymy aukcje, które zakończyły się niepowodzeniem. Czy miały zbyt wysoką cenę, może zabrakło zdjęć lub opis był lakoniczny? Nie popełniajmy tych samych błędów. 4. Przyjrzyjmy się, co przyciąga tylu klientów do konkretnych aukcji. Jak zbudowane są tytuły, jaka jest cena, jakie opinie ma sprzedający, czy oferuje gratisy. Pamiętajmy, że konkretna aukcja może nam służyć jedynie jako przykład - kopiowanie opisów i zdjęć jest sprzeczne z prawem o ochronie praw autorskich i grozi nam zamknięciem aukcji przez serwis. Uwaga! Wystawianie identycznych towarów Jeśli sprzedajemy kilka identycznych przedmiotów, możemy łatwo przetestować, jaki rodzaj aukcji, tytuł i inne warunki są optymalne. Po prostu każdy z nich wystawmy w inny sposób - jeden jako aukcja, drugi jako oferta Kup Teraz!, trzeci na przykład od 1 zł, czwarty z ceną minimalną. Wyniki zapamiętajmy i wykorzystajmy w przyszłości. Aukcje tylko ze zdjęciem Wyróżnienie swojej oferty na głównej liście wyszukiwania jest warte każdych pieniędzy. Spójrzmy, o ile bardziej widoczna jest aukcja z miniaturką od tych nieopatrzonych ilustracją. Koszt miniaturki jest minimalny ( pozwala umieścić ją za darmo), a zysk jest trudny do przecenienia - możemy spodziewać się kilkakrotnie większej oglądalności aukcji, a co za tym idzie, większej liczby licytujących. Aby umieścić miniaturę w aukcji, w Allegro wystarczy zaznaczyć ptaszkiem opcję Miniaturka po załadowaniu zdjęcia. Również sama aukcja powinna być możliwie bogato zilustrowana. Stare powiedzenie mówi, że zdjęcie jest warte tyle, ile tysiąc słów. Jeśli chcemy oszczędzić sobie pracy nad opisem, skróćmy go i zaprezentujmy produkt za pomocą ilustracji. Uwaga! Pamiętajmy o następujących zasadach: nieostre, zaśmiecone zdjęcie to antyreklama jeśli sami nie potrafimy zrobić przyzwoitej fotki skorzystajmy z materiałów reklamowych producenta. Pamiętajmy, że złe zdjęcie jeszcze bardziej zniechęci potencjalnego klienta niż brak jakiegokolwiek jeśli publikujemy zdjęcie poglądowe, poinformujmy o tym w aukcji. Inaczej kontrahent po otrzymaniu przedmiotu, który wygląda inaczej, może go zwrócić, a nam wystawić negatywa Szukamy dobrego zdjęcia w sieci Jeśli mamy zamiar skorzystać z materiałów prasowych producenta, pamiętajmy, że wykorzystanie ilustracji podlega regulacjom prawnym. Spotkamy się także ze zdjęciami opatrzonymi znakiem wodnym określającym jego właściciela. 1. Uruchamiamy przeglądarkę stron WWW. Wpisujemy opis przedmiotu, którego zdjęcia szukamy. Klikamy na przycisk Szukaj w Google, a w nowo otwartej stronie na Grafika. Z listy wybieramy opcję Pokaż opcje, jako rozmiar wybierając Średnie, aby odrzucić obrazy o najniższej jakości. 2. Szukamy grafiki spełniającej nasze potrzeby. Zwracamy uwagę na wielkość (w granicach 30-50 KB), a także format - powinien być .JPG. To optymalne parametry dla zdjęć do wykorzystania na aukcji internetowej. Jeśli na jednej stronie żadna fotka nie jest wystarczająco dobra, otwieramy następną stronę wyników wyszukiwania i szukamy do skutku. 3. Klikamy na obrazek, który chcemy wykorzystać. Na następnej stronie klikamy na Zobacz obraz w pełnych rozmiarach. Na otwartej stronie z ilustracją klikamy prawym przyciskiem myszy i z menu wybieramy polecenie Zapisz grafikę jako... (w tym przypadku korzystamy z przeglądarki Chrome, ale schemat ten jest podobny także dla Internet Explorera, lub Firefoxa). Pozostaje nam już tylko zapisać zdjęcie na dysku twardym. Klikamy na przycisk Zapisz. Po chwili fotografię mamy już na swoim komputerze i możemy ją wykorzystać w aukcji. O której godzinie wystawiać aukcje Każda aukcja trwa dokładnie 3, 5, 7, 10 lub 14 dni, w zależności od długości, którą zdefiniujemy na samym początku. Skończy się więc o tej samej godzinie, o której wystawiliśmy przedmiot w serwisie. Wiele osób zastanawia się, czy jest jakaś najlepsza pora na kończenie aukcji - taka, która daje pewność maksymalnej liczby zainteresowanych internautów walczących pod koniec aukcji o przedmiot. Komputer Świat skonsultował się z serwisem który prowadził badania na ten temat. Odpowiedź jest banalna, ale bardzo logiczna. Konkretna godzina nie ma znaczenia. Aukcja powinna kończyć się w godzinach wieczornych (między 18 a 22:30) tak, aby potencjalni kontrahenci mieli w tym czasie dostęp do Internetu i nie spali. Nie możemy spodziewać się wzmożonego zainteresowania rano, w południe gdy wszyscy pracują lub są w szkole czy w środku nocy. Oczywiście zagadnienie to dotyczy tylko licytacji, aukcje typu Kup Teraz! kończą się automatycznie w chwili złożenia oferty. Jeśli nie chcemy czekać do późna na wystawienie przedmiotu o optymalnej godzinie, możemy skorzystać z terminarza aukcyjnego. Komputer Świat pokaże, jak za jego pomocą wymusić rozpoczęcie aukcji na Allegro w zdefiniowanej przez nas porze. 1. Logujemy się do serwisu aukcyjnego Allegro i klikamy na ikonę Sprzedaj. 2. Wypełniamy wszystkie pola formularza - kategorię, rodzaj aukcji, opis przedmiotu, ładujemy zdjęcia. Następnie zaznaczamy opcję Rozpocznij w innym terminie, wybieramy optymalny dzień i godzinę zakończenia. Gdy wybierzemy aukcję trwającą 14 dni, skończy się ona o tej samej godzinie dwa tygodnie później. Za tego typu aukcję pobierana jest minimalna dopłata 20gr. 3. Czasami pojawi się komunikat o braku możliwości zakończenia aukcji w danym terminie. Zbyt wiele osób wpadło na ten sam pomysł, co my. Nie przejmujmy się - wybierzmy inny, bardziej odległy dzień tygodnia albo zmodyfikujmy godzinę rozpoczęcia aukcji na sugerowaną przez serwis. O czym musimy pamiętać, tworząc aukcję Czasami nie mamy czasu na szczegółowe uzupełnianie wszystkich pól formularza sprzedaży. Niestety, są pola, których pominięcie może mieć wpływ na ilość odwiedzających internautów, a więc i mniej dla nas satysfakcjonujący wynik sprzedaży. Oto, na co należy zwrócić uwagę. 1. Poprawnie wskażmy kategorię przedmiotu. Niektórzy kupujący nie korzystają z wyszukiwarki, ale ręcznie przewijają listę dostępną na stronie głównej. W ten sposób mamy pewność, że odnajdą naszą aukcję. 2. Jeśli nie wiemy, gdzie powinien znajdować się nasz przedmiot, sprawdźmy, jak zdefiniowali to inni użytkownicy serwisu aukcyjnego. Wpiszmy po prostu nazwę towaru w wyszukiwarce na stronie głównej i kliknijmy na Szukaj. 3. W wynikach wyszukiwania odnajdujemy przedmiot identyczny z tym, który zamierzamy sprzedać, i klikamy na niego. 4. Na stronie aukcji możemy odczytać kategorię, do której został zakwalifikowany produkt. Czasem warto przejrzeć kilka aukcji, aby upewnić się, że jest ona właściwa. 5. Innym dobrym zwyczajem jest podawanie kosztów przesyłki w formularzu, podczas wypełniania szczegółów dotyczących oferty. Nie tylko oszczędzi nam to powtarzających się pytań internautów o koszty wysłania do nich przedmiotu, ale i znacznie czytelniej prezentuje się aukcja na stronie z wynikami wyszukiwania. Kupujący zobaczy także łączną cenę towaru, co może skutecznie zachęcić go do kupienia. Skuteczne zabiegi marketingowe Jeśli mamy do zaoferowania rzecz typową, taką jak telefon, używany ruter domowy czy grę planszową, możemy spodziewać się, że podobnych aukcji będą dziesiątki - zwykle lepiej wyglądających od naszej, być może z jakimiś gratisami lub od Supersprzedawców. Jak się wyróżnić w tych trudnych warunkach? Komputer Świat poleca wystawianie aukcji od 1 złotego. Definiujemy to na drugiej stronie formularza Allegro i eBay, po wybraniu kategorii. Tego typu aukcje na liście wyszukiwarki wyjątkowo rzucają się w oczy. Gwarantują przyciągnięcie uwagi wielu internautów, którzy będą obserwować aukcję i w miarę zbliżania się do jej końca - licytować. Zwykle finalna cena rozstrzyga się w czasie ostatnich kilku minut trwania aukcji. Z doświadczenia autora tego artykułu oraz innych internautów sprzedających w Internecie możemy powiedzieć, że często w ten sposób osiągniemy cenę wyższą, niż gdybyśmy stworzyli ofertę lub ofertę startującą z wysokiego pułapu. Komputer Świat sprawdził to na przykładzie drogiego modelu smartfona. Raz został wystawiony z ceną startową 999 złotych, za drugim razem od 1 złotego. W tym pierwszym przypadku oferta nie znalazła nabywców, gdy jednak aukcję zaczęliśmy od 1 złotego i poinformowaliśmy o tym w tytule, ofertę obserwowało 50 kupujących, a finalna cena była satysfakcjonująca. Jeśli obawiamy się, że nie uzyskamy za przedmiot tyle, ile jest on dla nas wart, możemy skorzystać z opcji ceny minimalnej podczas tworzenia aukcji. W takim wypadku nie możemy jednak używać skrótu BCM w tytule aukcji, który na wiele osób działa jak wabik. Niech tytuł będzie reklamą Wcześniej pokazaliśmy, jak istotne w aukcjach są ich tytuły. To one są wizytówką i głównym źródłem informacji dla kupujących. Nie muszą zawierać tylko i wyłącznie informacji handlowych i technicznych. Na ich końcu możemy umieścić jedno lub dwa słowa pełniące rolę wabika, reklamy, przyciągających uwagę i zachęcających do obejrzenia aukcji. Komputer Świat zamieścił poniżej listę typowych sformułowań, które możemy zastosować. Pamiętajmy jednak o jednym - nie uciekajmy się w opisach do wprowadzania klientów w błąd. Przedmiot idealny rzeczywiście nie powinien mieć żadnych uszkodzeń, limitowana edycja w rzeczywistości nie powinna być wersją standardową. Jeśli przesadzimy z naciąganą reklamą, prędzej czy później otrzymamy negatywne komentarze lub towary będą zwracane po zakupie. Nikt z nas przecież nie lubi być naciągany. Marketing w tytułach aukcji GRATISY, OKAZJA - taki tytuł zasugeruje nabywcom, że przy zakupie otrzymają coś ekstra SKLEP - daje gwarancje najwyższego poziomu obsługi i bezproblemowego zwrotu towaru NOWOŚĆ - wszyscy lubimy być na czasie i nabywać rzeczy, które od niedawna są na rynku IDEAŁ, IGŁA, JAK NOWY - zareklamujmy dobry stan używanego przedmiotu JEDYNE NA ALLEGRO, LIMITOWANA EDYCJA, OSTATNIE KOPIE - po takich hasłach nabywca jest bardziej skłonny do szybkiego kupienia towaru Na nietypowe przedmioty warto rozkręcać aukcje! Komputer Świat zna przypadek, kiedy internauta, nie wiedząc, w jakiej cenie wystawić zniszczoną znalezioną w garażu figurkę GI Joe, stworzył aukcję od 1 USD (na witrynie Rezultaty przerosły jego najśmielsze oczekiwania: osiągnęła ona niebotyczną cenę około 1000 dolarów. Autor tego artykułu wystawił kiedyś stary wzmacniacz firmy Diora. Chodziło o oszczędzenie kosztów utylizacji sprzętu. Okazało się jednak, że istnieją kolekcjonerzy i takich przedmiotów, i w efekcie przedmiot został sprzedany w cenie nowoczesnej miniwieży. Gdy mamy do sprzedania antyki, starocie, przedmioty kolekcjonerskie, których wartość trudno wycenić - wystawmy aukcję z licytacją. Mamy dużą szansę na uzyskanie ceny znacznie przewyższającej tę, po której przedmiot chcielibyśmy upłynnić. Autoreklama dobra na wszystko W serwisach aukcyjnych możemy zapłacić za to, aby nasza oferta została wyróżniona albo umieszczona na głównej stronie. Niestety, kosztuje to dodatkowo. Są inne sposoby. Jeśli nasz sklep istnieje już dłuższy czas lub na koncie przeprowadziliśmy wiele transakcji, możemy założyć, że dane te są stosunkowo dobrze znane. W takim wypadku umieszczenie na końcu lub na początku tytułu aukcji nazwy sklepu lub loginu z serwisu aukcyjnego może przynieść nam wymierną korzyść - internautów przyciągnie renoma. Komentarz to też niezłe miejsce na zareklamowanie się. Możemy wpisać nazwę sklepu lub adres strony WWW, jak na tablicy ogłoszeniowej. Bardzo atrakcyjnym wizualnie i skutecznym, ale niestety dość trudnym w przygotowaniu, jest podlinkowanie w opisie jednego ze sprzedawanych przez nas przedmiotów innych aukcji, które mamy w danej chwili wystawione na serwisie aukcyjnym. Może to wyglądać na przykład tak.
Chcesz sprzedawać przez Internet swój kurs on-line, e-book lub inny produkt elektroniczny? Pamiętaj, by zadbać o kwestie prawne. Za chwilę opowiem ci, co musisz zrobić, by wszystko było artykuł to obszerny poradnik na temat prawnych i księgowych aspektów sprzedaży produktów tego artykułu jest poradnik pt. „42 pytania dotyczące sprzedaży przez Internet„.Jeżeli oprócz treści cyfrowych, chcesz w swoim sklepie oferować również produkty fizyczne i usługi, zajrzyj tutaj: Sprzedaż hybrydowa przez Internet. Na czym polega i jak ją zorganizować?Spis treściJakie prawo reguluje sprzedaż produktów elektronicznych?Zacznijmy od podstaw. A że podstawy po prawniczemu to podstawy prawne, zacznijmy od… podstaw prawnych. Czyli przepisów, które regulują sprzedaż produktów sprzedajesz on-line, twoje obowiązki wynikają z następujących ustaw:ustawa Kodeks cywilny,ustawa o prawach konsumenta,ustawa o ochronie danych osobowych,ustawa Prawo telekomunikacyjne,ustawa o świadczeniu usług drogą przepisy nakładają na ciebie obowiązki w zakresie przygotowania regulaminu, polityki prywatności, informacji o cookies, zadbania o stosowne klauzule na stronie internetowej oraz wdrożenia ochrony danych osobowych. Przygotowałem dla ciebie specjalny pakiet, który umożliwi ci wywiązanie się ze wszystkiego samodzielnie: pakiet dla sprzedawców produktów obowiązków związanych z regulaminem i ochroną danych osobowych, ważne są dla ciebie jeszcze następujące przepisy:ustawa o swobodzie działalności gospodarczej,ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych,ustawa o podatku od towarów i przepisy związane są już nie tyle z samym prowadzeniem sprzedaży, co z jej tego, znaczenie mają jeszcze:ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych,ustawa Prawo własności przemysłowej,ustawa o zwalczaniu nieuczciwej uregulowania są natomiast ważne z punktu widzenia nazwy i zawartości twojego produktu elektronicznego oraz tego, w jaki sposób go tego, prawda? Nie zaprzeczę. Na pocieszenie powiem ci, że nie będziesz musiał sam przebijać się przez te wszystkie przepisy. Ja już to zrobiłem i wszystko, z pomocą dwójki moich gości, za chwilę ci Zacznijmy od tego, czy musisz mieć muszę mieć firmę, by sprzedawać produkty elektroniczne?To pytanie słyszę najczęściej. Równie często moja odpowiedź spotyka się z rozczarowaniem. Wiem, że chciałbyś teraz usłyszeć, że firmy nie potrzebujesz i możesz spokojnie rozpocząć sprzedaż swojego kursu przez skrupulatnie przygotowany landing page. Nie jest niestety tak swój produkt elektroniczny chcesz sprzedawać na własną rękę i w sposób zautomatyzowany (na zasadzie sklepu internetowego), to taką sprzedaż należy uznać za działalność gospodarczą. Dlaczego? Bo ma charakter zarobkowy, ciągły i zorganizowany, czyli wypełnia definicję działalność gospodarczej na gruncie ustawy o swobodzie działalności 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczejDziałalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i chodzi o charakter zarobkowy, to chyba sam nie masz żadnych wątpliwości. Chcesz zarabiać na swoim produkcie elektronicznym, więc działalność ma charakter zarobkowy. Pamiętaj, że nie ma żadnego znaczenia, czy w rzeczywistości coś zarobisz. Liczy się sama chęć się natomiast zastanawiać, co to znaczy, że działalność jest zorganizowana. W twoim przypadku podstawowym przejawem zorganizowanego charakteru działalności jest stworzenie automatycznego systemu sprzedaży na zasadzie sklepu się, że swojej szansy upatrujesz teraz w wymogu ciągłości działalności. Możesz przecież sprzedawać przez tydzień, a potem sprzedaż zamknąć i uruchomić ponownie za jakiś czas. Czy w ten sposób sprawisz, że działalność nie będzie ciągła? Niestety nie. W tym przypadku, ze względu na to, że sprzedajesz poprzez automatyczny mechanizm, te przerwy pomiędzy akcjami sprzedażowymi schodzą na drugi poczytać więcej o dylematach związanych z koniecznością założenia własnej firmy? Zajrzyj do innego mojego artykułu: Freelancer pyta: czy muszę założyć działalność?Pozostawiając na boku przymiotniki charakteryzujące działalność gospodarczą, zadam ci teraz pytanie praktyczne. Klient kupuje od ciebie kurs, płaci, a następnie przesyła prośbę o fakturę. Nie masz firmy, więc nie możesz wystawić faktury. Co robisz? Tłumaczysz klientowi, że w sumie ta twoja sprzedaż to była tylko tak na próbę i jeszcze jej nie sformalizowałeś, w związku z czym nie możesz przesłać mu faktury? Jak dla mnie, to byłoby po prostu wizerunkowo odpowiedź jest prosta. Sprzedaż produktów elektronicznych powinna być realizowana w ramach są jakieś alternatywy dla własnej firmy?Nie bez powodu zdanie o sprzedaży realizowanej w ramach firmy było bezosobowe. Nie chciałem napisać bezpośrednio, że to ty musisz sprzedawać w ramach swojej firmy, bo nie byłaby to prawda. Przecież wcale nie jest powiedziane, że to właśnie ty musisz być sprzedawcą swojego produktu kurs, e-book, czy inny produkt elektroniczny może sprzedawać ktoś inny. Żona, ojciec, brat, znajomy, czy ktokolwiek inny, kto ma firmę i zechce formalnie prowadzić również skorzystać z oferty inkubatorów przedsiębiorczości, płacąc miesięczny abonament za możliwość podpięcia swojej sprzedaży pod nich, czy też wrzucić swój produkt na specjalną platformę, która będzie sprzedawać za ciebie, pobierając z tych rozwiązań ma podstawowy element wspólny. Formalnie sprzedawcą jest ktoś inny niż ty. Ty jedynie udzielasz temu komuś licencji na sprzedaż swojego produktu w zamian za ustalone wynagrodzenie. Potrzebujesz wtedy dobrej umowy licencyjnej, która zabezpieczy twoje jest minus takiego rozwiązania? Bardzo prosty. Ukrywasz się pod cudzą nazwą. Chowasz swoją markę za plecy, pozostajesz w cieniu. Ja osobiście nie jestem przekonany do takiej formy sprzedaży własnego produktu. Jeśli już coś robię, chcę to robić w 100% pod swoją oczywiście rozumiem, jeżeli ty myślisz inaczej. Szczególnie, gdy dopiero zaczynasz i nie masz pewności, czy uda ci się zarobić na utrzymanie własnej firmy. Wtedy rzeczywiście warto, choćby na początek, pomyśleć o rozwiązaniu zastępczym, nawet za cenę podziału zysków z kimś jedną alternatywą dla własnej firmy, o której ostatnio usłyszałem, jest takie ogranie całego procesu sprzedażowego, by to, co płaci ci kupujący nie traktować jako przychodu z działalności gospodarczej, ale jako przychód z praw autorskich. Tutaj to ty występujesz formalnie jako sprzedawca, ale posługując się odpowiednio przygotowanymi regulaminami, nie sprzedajesz produktu, a jedynie udzielasz licencji na korzystanie z niego. Tyle, ile osób kupi twój produkt, tylu licencji opłacalności takiego rozwiązania przy jednoczesnym braku konieczności podpinania sprzedaży pod kogoś innego, ja jestem wobec niego sceptyczny. Przede wszystkim dlatego, że jeśli mimo odmiennego niż przy tradycyjnej sprzedaży regulaminu, sprzedaż nadal prowadzona jest w sposób zautomatyzowany na zasadzie sklepu internetowego, to w dalszym ciągu masz do czynienia z działalnością zorganizowaną i ciągłą, co sprawia, że wpadasz w reżim działalności po prostu, że takie rozwiązanie nie jest bezpieczne, jeśli nastawiasz się na zautomatyzowaną sprzedaż on-line. Zawsze może ci zostać bowiem w takiej sytuacji postawiony zarzut prowadzenia niezarejestrowanej działalności gospodarczej. Ponadto, znowu wrócę do argumentu wizerunkowego – nie będziesz mógł wystawić klientowi faktury takiej, jakiej mógłby się spodziewać, dokonując zakupu od jeśli chcesz uniknąć zakładania własnej firmy, to skłaniam się raczej ku podpięciu sprzedaży pod inną firmę na podstawie porządnej umowy licencyjnej niż kombinowaniu z ogrywaniem sprzedaży we własnym imieniu jako udzielaniu licencji z osobna każdemu kupującemu. A jeśli jesteś zdeterminowany, by rozwinąć sprzedaż swoich produktów elektronicznych na poważnie, to najłatwiej będzie po prostu założyć działalność i trzymać wszystko we własnych chcesz przeczytać o tym, jak założyć własną firmę, zapraszam do innego mojego artykułu: Jak bezboleśnie przejść na samozatrudnienie i i założyć firmę?Artykuł dotyczy wprawdzie przechodzenia na samozatrudnienie, ale znajdziesz w nim uniwersalne porady dotyczące rejestrowania działalności gospodarczej w księgować sprzedaż produktów elektronicznych?Uf… temat konieczności sprzedaży produktów elektronicznych w ramach firmy już za tobą. Gratuluję cierpliwości i zapraszam do dalszej lektury. Teraz zajmiemy się kwestiami kwestiach księgowych gościnnie zgodziła się napisać Aneta Mikulska, księgowa z pasją, właścicielka biura rachunkowego EPMA. Zrobiła to świetnie, bo w formie odpowiedzi na trzy najczęściej pojawiające się pytania, czyli:czy muszę być VATowcem?czy muszę mieć kasę fiskalną?czy muszę wystawiać faktury?Czy muszę być VATowcem?To, że zakładasz firmę, nie oznacza jeszcze, że musisz rejestrować się do podatku VAT. Wiele firm, zwłaszcza małych, może skorzystać ze zwolnienia. Ustawa o VAT pozwala skorzystać z dwóch rodzajów to zwolnienie ze względu na wielkość sprzedaży. Możesz z niego skorzystać, jeżeli twoja sprzedaż nie przekracza 200 tysięcy zł zwolnienie dotyczy towarów i usług wymienionych w art. 43 ustawy o VAT. Na liście są m. in. usługi nauczania języków obcych, czy niektóre usługi edukacyjne. Niestety zwolnienie z VAT usług edukacyjnych objęte jest dodatkowymi warunkami, co sprawia, że większość kursów online nie kwalifikuje się do tego zwolnienia, ale nie załamuj od razu rąk – zawsze warto twoją sytuację przeanalizować też grupa towarów i usług, których sprzedaż zobowiązuje do natychmiastowej rejestracji do podatku VAT, bez jakichkolwiek zwolnień. Są to przede wszystkim usługi doradcze. Ustawa niestety nie definiuje jednoznacznie pojęcia doradztwa, a granica między np. doradztwem i konsultacjami jest bardzo nieostra. Jednak, jeśli piszesz na swojej stronie, że doradzasz klientom, a jednocześnie korzystasz ze zwolnienia z VAT, wiedz, że VAT można się też zarejestrować dobrowolnie, ale opłaca się to głównie tym, którzy prowadzą sprzedaż dla VATowców. Jeśli twoimi klientami są osoby prywatne, albo firmy zwolnione z VAT, najprawdopodobniej nie opłaca ci się rejestrować do jeśli sprzedajesz swoje produkty online osobom prywatnym (nie-firmom) i nie prowadzisz usług doradczych, a twoja sprzedaż nie przekracza 200 tys. zł rocznie, to najprawdopodobniej możesz skorzystać ze zwolnienia z VAT i to będzie dla ciebie najbardziej muszę mieć kasę fiskalną?Kasa fiskalna służy do ewidencjonowania sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Jednak nie każdy musi ją mieć. Możesz skorzystać z dwóch to zwolnienie ze względu na niewielką sprzedaż, czyli do 20 tys. zł rocznie (uwaga, jest to wielkość sprzedaży, a nie zysku).Z drugiego zwolnienia możesz skorzystać nawet jeśli sprzedaż przekroczy magiczne 20 tysięcy, ale warunkiem jest, aby wszystkie wpłaty od klientów wpływały na rachunek uwaga – nie wolno ci przyjmować zapłat w gotówce. Przy korzystaniu z tego zwolnienia sprzedaż nawet jednej sztuki usługi lub towaru, za którą przyjmiesz zapłatę w gotówce, może cię zobligować do zakupu kasy o kasie fiskalnej możesz przeczytać w tym artykule: paragon w sklepie internetowym – jak go uniknąć?Artykuł dotyczy wprawdzie sklepu internetowego, ale omówiona tam problematyka zwolnień od obowiązku posiadania kasy fiskalnej jest muszę wystawiać faktury?Jeśli korzystasz ze zwolnienia z VAT, musisz wystawiać faktury tylko wtedy, kiedy kupujący tego zażąda. Natomiast gdy kupujący nie prosi o fakturę, nie musisz jej wystawiać. Nie ważne, czy kupujący to osoba prywatna czy jesteś czynnym podatnikiem VAT (VATowcem), musisz wystawiać faktury firmom, ale nie musisz wystawiać faktur konsumentom, czyli „zwykłym śmiertelnikom”. No chyba że zażądają faktury – wtedy już musisz ją co wystawiać kupującemu, jeśli sprzedajesz kurs albo e-book?Jeśli kupującym jest osoba prywatna, która nie żąda faktury, a ty nie masz obowiązku posiadania kasy fiskalnej, to nie musisz takiej osobie wystawiać żadnego dowodu sprzedaży. Jest to tzw. sprzedaż nieudokumentowana, którą ewidencjonujesz wyłacznie na potrzeby swoich rozliczeń podatkowych. Ewidencja ta powinna być przechowywana w miejscu, gdzie prowadzona jest działalność i powinna zawierać:kolejny numer wpisu,datę uzyskania przychodu nieudokumentowanego fakturami,kwotę być prowadzona w zeszycie, w specjalnie do tego przeznaczonej „książeczce” (do kupienia w sklepach z drukami) albo w tabelce w arkuszu płatności otrzymujesz za pośrednictwem konta bankowego, wówczas dokumentem ewidencji sprzedaży może być wyciąg bankowy. Wtedy z przelewów otrzymywanych przez klientów powinno wynikać, jakiej transakcji sprzedaży produktów elektronicznychTo tyle, jeśli chodzi o kwestie księgowe, przynajmniej dopóki nie dobrniemy do sprzedaży zagranicznej. Tymczasem zajmiemy się produktu elektronicznego to nic innego jak zawarcie umowy z kupującym. Ponieważ do sprzedaży dochodzi on-line, w myśl prawa masz tutaj do czynienia z umową zawieraną na 2 ustawy o prawach konsumentaOkreślenia użyte w ustawie oznaczają:1) umowa zawarta na odległość – umowę zawartą z konsumentem w ramach zorganizowanego systemu zawierania umów na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem jednego lub większej liczby środków porozumiewania się na odległość do chwili zawarcia umowy włącznie;To ważne, ponieważ w ten sposób wchodzisz w reżim ustawy o prawach konsumenta, która nakłada na ciebie szereg obowiązków, głównie informacyjnych. Te obowiązki najłatwiej spełnić poprzez stworzenie 12 ustawy o prawach konsumenta1. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o:1) głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;2) swoich danych identyfikujących, w szczególności o firmie, organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, a także numerze, pod którym został zarejestrowany;3) adresie przedsiębiorstwa, adresie poczty elektronicznej oraz numerach telefonu lub faksu jeżeli są dostępne, pod którymi konsument może szybko i efektywnie kontaktować się z przedsiębiorcą;4) adresie, pod którym konsument może składać reklamacje, jeżeli jest inny niż adres, o którym mowa w pkt 3;5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;6) kosztach korzystania ze środka porozumiewania się na odległość w celu zawarcia umowy, w przypadku gdy są wyższe niż stosowane zwykle za korzystanie z tego środka porozumiewania się;7) sposobie i terminie zapłaty;8) sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę oraz stosowanej przez przedsiębiorcę procedurze rozpatrywania reklamacji;9) sposobie i terminie wykonania prawa odstąpienia od umowy na podstawie art. 27, a także wzorze formularza odstąpienia od umowy, zawartym w załączniku nr 2 do ustawy;10) kosztach zwrotu rzeczy w przypadku odstąpienia od umowy, które ponosi konsument; w odniesieniu do umów zawieranych na odległość – kosztach zwrotu rzeczy, jeżeli ze względu na swój charakter rzeczy te nie mogą zostać w zwykłym trybie odesłane pocztą;11) obowiązku zapłaty przez konsumenta poniesionych przez przedsiębiorcę uzasadnionych kosztów zgodnie z art. 35, jeżeli konsument odstąpi od umowy po zgłoszeniu żądania zgodnie z art. 15 ust. 3 i art. 21 ust. 2;12) braku prawa odstąpienia od umowy na podstawie art. 38 lub okolicznościach, w których konsument traci prawo odstąpienia od umowy;13) obowiązku przedsiębiorcy dostarczenia rzeczy bez wad;14) istnieniu i treści gwarancji i usług posprzedażnych oraz sposobie ich realizacji;15) kodeksie dobrych praktyk, o którym mowa w art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz sposobie zapoznania się z nim;16) czasie trwania umowy lub o sposobie i przesłankach wypowiedzenia umowy – jeżeli umowa jest zawarta na czas nieoznaczony lub jeżeli ma ulegać automatycznemu przedłużeniu;17) minimalnym czasie trwania zobowiązań konsumenta wynikających z umowy;18) wysokości i sposobie złożenia kaucji lub udzielenia innych gwarancji finansowych, które konsument jest zobowiązany spełnić na żądanie przedsiębiorcy;19) funkcjonalności treści cyfrowych oraz technicznych środkach ich ochrony;20) mających znaczenie interoperacyjnościach treści cyfrowych ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem, o których przedsiębiorca wie lub powinien wiedzieć;21) możliwości skorzystania z pozasądowych sposobów rozpatrywania reklamacji i dochodzenia roszczeń oraz zasadach dostępu do tych będę tutaj szczegółowo opisywał regulaminu sprzedaży. W tym zakresie odsyłam cię do innego mojego artykułu: jak napisać regulamin sklepu internetowego?Dotyczy on wprawdzie sklepu internetowego z produktami materialnymi, ale opisane tam zasady z powodzeniem możesz odnieść do sprzedaży produktów elektronicznych. Poniżej zwrócę natomiast twoją uwagę na pewne odrębności sprzedaży produktów niematerialnych w stosunku do sklepu z produktami fizycznymi. Te odrębności dotyczą:rodzaju umowy zawieranej z kupującym,formy dostawy produktu,wymogów technicznych dla korzystania z produktu,odstąpienia do dotyczą również usług. Jeżeli w swoim sklepie planujesz sprzedawać nie tylko treści cyfrowe, ale również usługi, np. konsultacje, szkolenia, koniecznie zajrzyj również tutaj: Jak sprzedawać przez Internet usługi – konsultacje, szkolenia itp.?Najważniejsza informacja jest taka, że sprzedając produkt elektroniczny, nie zawierasz z kupującym umowy sprzedaży, lecz umowę o dostarczenie treści cyfrowych. W regulaminie powinieneś posługiwać się właściwym regulaminie musisz również uwzględnić specyficzny sposób dostawy produktu elektronicznego. Powinieneś jak najbardziej precyzyjnie opisać, w jaki sposób produkt zostanie dostarczony kupującemu. Czasem jest to po prostu wysyłka wiadomości e-mail z linkiem do ściągnięcia pliku, ale coraz częściej produkt udostępniany jest w ramach platformy, w której dla kupującego tworzone jest specjalne konto. Im bardziej precyzyjny będziesz w regulaminie, tym przy tym, że jeżeli stwarzasz kupującemu możliwość korzystania z produktu w ramach platformy, to tak naprawdę świadczysz na jego rzecz jednocześnie usługę drogą elektroniczną. W takim wypadku wchodzisz w reżim ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i regulamin powinien uwzględniać również specyficzne obowiązki wynikające z tej ustawy. W takim przypadku regulamin nie tylko będzie regulaminem sprzedaży, ale również regulaminem świadczenia usług drogą 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną1. Usługodawca:1) określa regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną, zwany dalej „regulaminem”;2) nieodpłatnie udostępnia usługobiorcy regulamin przed zawarciem umowy o świadczenie takich usług, a także – na jego żądanie – w taki sposób, który umożliwia pozyskanie, odtwarzanie i utrwalanie treści regulaminu za pomocą systemu teleinformatycznego, którym posługuje się Usługobiorca nie jest związany tymi postanowieniami regulaminu, które nie zostały mu udostępnione w sposób, o którym mowa w ust. 1 pkt Regulamin określa w szczególności:1) rodzaje i zakres usług świadczonych drogą elektroniczną;2) warunki świadczenia usług drogą elektroniczną, w tym:a) wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca,b) zakaz dostarczania przez usługobiorcę treści o charakterze bezprawnym;3) warunki zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług drogą elektroniczną;4) tryb postępowania Usługodawca świadczy usługi drogą elektroniczną zgodnie z o świadczeniu usług drogą elektroniczną przeczytasz w innym moim tekście: Czy serwis internetowy musi mieć regulamin? Poradnik o świadczeniu usług drogą dotyczy wprawdzie serwisów internetowych, ale opisane w nim zasady możesz odnieść do sytuacji, w której wraz z zakupem produktu elektronicznego, tworzysz dla kupującego konto w swojej prawo nakłada na ciebie obowiązek poinformowania kupującego, jakie wymogi musi spełniać jego sprzęt, by mógł on bez problemu korzystać z produktu. Jeżeli sprzedajesz produkty jednego rodzaju, to takie wymogi techniczne możesz opisać w regulaminie. Jeśli te wymogi różnią się w zależności od produktu, lepiej wskazuj je w ramach opisu każdego z produktów na stronach przypadku sprzedaży produktów elektronicznych, problematyczną kwestią jest konsumenckie prawo odstąpienia od umowy bez podawania 27 ustawy o prawach konsumentaKonsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów określonych w art. 33, art. 34 ust. 2 i art. sobie sytuację, w której konsument kupuje twój e-book, a następnie odstępuje od umowy, domagając się zwrotu zapłaconej ceny. Nie masz technicznej możliwości zmusić kupującego do usunięcia pliku elektronicznego wraz z odstąpieniem od umowy. Może być zatem tak, że zwyczajnie zostaniesz chcesz zapobiec takiej sytuacji, w procesie zakupowym musisz uwzględnić dodatkowy, niezależny od akceptacji regulaminu, checkbox. Proponuję następującą formułę:Wyrażam zgodę na dostarczenie mi treści cyfrowych objętych zamówieniem przed upływem terminu do odstąpienia od umowy. Jestem świadomy, że w ten sposób tracę prawo odstąpienia od tego checkboxa powinno być dobrowolne. Kupujący powinien mieć możliwość dokonania zakupu bez zaznaczania checkboxa. W takiej sytuacji, masz prawo wysłać kupującemu produkt po upływie terminu do odstąpienia od umowy, czyli po 14 dniach. W praktyce, zaznaczenie tego checkboxa jest często wymuszane, co powoduje, że kupujący nie może złożyć zamówienia, dopóki nie wyrazi stosownej to jeszcze nie wszystko. Oprócz tego, powinieneś stosowne wyłączenie odstąpienia do umowy zawrzeć w regulaminie i przypomnieć kupującemu o tym wyłączeniu w ramach potwierdzenia zawarcia umowy na potwierdzeniu zawarcia umowy na odległość przeczytasz w innym moim tekście: sklep internetowy – wdrożenie prawne krok po ten artykuł zawiera wiele przydatnych informacji przy wdrożeniu prawnym sprzedaży internetowej. Dotyczy wprawdzie produktów fizycznych, ale równie dobrze możesz go odnieść do treści chodzi o regulamin sprzedaży produktów elektronicznych, to możesz kupić gotowy szablon przygotowany przeze mnie. Szczegóły oferty znajdziesz tutaj: pakiet dla sprzedawców produktów prywatności i plików cookiesPolityka prywatności i plików cookies to swojego rodzaju deklaracja, w jaki sposób postępujesz z danymi osobowymi kupujących oraz jak wykorzystujesz pliki może przybrać postać oddzielnego dokumentu, a może zostać również wtłoczona w regulamin. Ja dotychczas umieszczałem postanowienia dotyczące danych osobowych i plików cookies w regulaminie, ale ostatnio poszedłem w stronę tworzenia oddzielnego dokumentu. Choćby dlatego, że użytkownicy coraz bardziej są przyzwyczajeni, że polityka prywatności stanowi oddzielną zakładkę na stronie dokument polityki prywatności jest również przydatny z tego względu, że można do niego podlinkować w okienku informującym o wykorzystywaniu plików cookies. Chodzi o ten upierdliwy pasek, który wyskakuje ci zawsze przy pierwszej wizycie na danej stronie i informuje o cookies. Ja proponuję następującą formułę tej informacji:Używam cookies i innych podobnych technologii. Uzyskuję do nich dostęp w celach statystycznych, marketingowych (re-marketing) i zapewnienia prawidłowego działania strony. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania cookies i dostępu do nich. Więcej przeczytasz w mojej polityce prywatności i plików cookies [tutaj podlinkowana polityka].Jeżeli chodzi o treść polityki prywatności, to powinny się w niej znaleźć następujące elementy:wskazanie administratora danych osobowych,opis sposobu przekazywania danych osobowych administratorowi,zasady zachowania poufności danych osobowych,uprawnienia użytkownika przekazującego dane osobowe,informacja o wykorzystywaniu cookies i jego celu,pouczenie o możliwości edycji ustawień cookies,informacje dotyczące danych zapisywanych w logach jak nie ma jednego słusznego wzoru regulaminu, tak nie ma również żadnego obowiązkowego szablonu polityki prywatności. W obu dokumentach chodzi po prostu o przekazanie kupującemu określonych informacji. Forma ich przekazania ma drugorzędne znaczenie, byle wszystko było jasne, czytelne i 173 ustawy Prawo telekomunikacyjne1. Przechowywanie informacji lub uzyskiwanie dostępu do informacji już przechowywanej w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego jest dozwolone, pod warunkiem że:1) abonent lub użytkownik końcowy zostanie uprzednio bezpośrednio poinformowany w sposób jednoznaczny, łatwy i zrozumiały, o:a) celu przechowywania i uzyskiwania dostępu do tej informacji,b) możliwości określenia przez niego warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do tej informacji za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w wykorzystywanym przez niego telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym lub konfiguracji usługi;2) abonent lub użytkownik końcowy, po otrzymaniu informacji, o których mowa w pkt 1, wyrazi na to zgodę;3) przechowywana informacja lub uzyskiwanie do niej dostępu nie powoduje zmian konfiguracyjnych w telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym abonenta lub użytkownika końcowego i oprogramowaniu zainstalowanym w tym Abonent lub użytkownik końcowy może wyrazić zgodę, o której mowa w ust. 1 pkt 2, za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w wykorzystywanym przez niego telekomunikacyjnym urządzeniu końcowym lub konfiguracji nie zmyli cię jednak brak obowiązku posługiwania się określonymi szablonami dokumentów. Z moich doświadczeń wynika, że gdy ktoś zabiera się za samodzielne, własnymi słowami tworzenie dokumentów prawnych, całość wypada bardzo blado, nie mówiąc już o tym, że często pojawiają się przy tej okazji różnego rodzaju klauzule produktów elektronicznych a ochrona danych osobowychJeśli przeczytałeś wcześniejsze informacje o polityce prywatności, na pewno zauważyłeś, że pojawił się tam temat danych osobowych. Tak, kupujący twój produkt elektroniczny, czy tego chcesz, czy nie, przekazuje ci swoje dane osobowe, choćby w postaci adresu e-mail. To sprawia, że stajesz się administratorem danych Ta sekcja artykułu została przygotowana na bazie ustawy o ochronie danych osobowych obowiązującej do r. Tematykę RODO poruszyłem w oddzielnym artykule: RODO – czy naprawdę trzeba się bać?Jako administrator danych osobowych masz następujące obowiązki:zadbać o właściwą przesłankę legalizującą przetwarzanie danych,wypełnić wobec kupującego obowiązki informacyjne,zawrzeć umowy powierzenia danych osobowych,wdrożyć odpowiednie środki ochrony danych osobowych,stworzyć wewnętrzną dokumentację ochrony danych osobowych,zgłosić zbiory do GIODO (chyba, że powołujesz ABI).Art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych1. Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych;2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa;3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą;4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego;5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane 24 ustawy o ochronie danych osobowych1. W przypadku zbierania danych osobowych od osoby, której one dotyczą, administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę o:1) adresie swojej siedziby i pełnej nazwie, a w przypadku gdy administratorem danych jest osoba fizyczna – o miejscu swojego zamieszkania oraz imieniu i nazwisku;2) celu zbierania danych, a w szczególności o znanych mu w czasie udzielania informacji lub przewidywanych odbiorcach lub kategoriach odbiorców danych;3) prawie dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania;4) dobrowolności albo obowiązku podania danych, a jeżeli taki obowiązek istnieje, o jego podstawie 31 ustawy o ochronie danych osobowych1. Administrator danych może powierzyć innemu podmiotowi, w drodze umowy zawartej na piśmie, przetwarzanie Podmiot, o którym mowa w ust. 1, może przetwarzać dane wyłącznie w zakresie i celu przewidzianym w 36 ustawy o ochronie danych osobowych1. Administrator danych jest obowiązany zastosować środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych odpowiednią do zagrożeń oraz kategorii danych objętych ochroną, a w szczególności powinien zabezpieczyć dane przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub Administrator danych prowadzi dokumentację opisującą sposób przetwarzania danych oraz środki, o których mowa w ust. 40 ustawy o ochronie danych osobowychAdministrator danych jest obowiązany zgłosić zbiór danych do rejestracji Generalnemu Inspektorowi, z wyjątkiem przypadków, o których mowa w art. 43 ust. 1 i ochronie danych osobowych przy sprzedaży on-line pisałem tutaj: dane osobowe w sklepie internetowym, jak nad nimi zapanować? Nie przejmuj się, że mówię tam o sklepie internetowym. Informacje zawarte w tekście znajdują zastosowanie również wtedy, gdy nie masz sklepu, a jedynie stronę w tym miejscu podkreślić, że jako sprzedawca nie masz szans, by uciec od ochrony danych osobowych. Zawsze przy sprzedaży on-line będziesz jakieś dane przetwarzać, choćby tylko adresy e-mail. Co więcej, będziesz mieć na pewno co najmniej kilka zbiorów danych, takich jak:subskrybenci newslettera,kupujący, jeśli wszystkie dane będą przechowywane technicznie w ramach jednej bazy, to z punktu widzenia prawa będzie to kilka zbiorów. Dlaczego? Bo GIODO stoi na stanowisku, że jeden cel przetwarzania danych to jeden ci to na przykładzie:celem zbioru newsletterowego jest wysyłka zbioru kupujących jest realizacja umowy o dostarczenie treści cyfrowych,celem zbioru fakturowego jest wystawienie i wysyłanie rozumiesz? Świetnie! To dołożę jeszcze jedną, bardzo ważną cegiełkę. O ile na przetwarzanie danych w celu realizacji umowy, czy wystawienie faktury nie potrzebujesz odrębnej zgody kupującego, o tyle na działania marketingowe taka zgoda jest potrzebna. I pal tutaj licho ustawę o ochronie danych osobowych. W przypadku marketingu mamy jeszcze dwie inne ustawy, które wprowadzają wymóg odebrania uprzedniej zgody:ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną,ustawa Prawo 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres Działanie, o którym mowa w ust. 1, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy, o której mowa w art. 9 ust. 3 pkt 172 ustawy Prawo telekomunikacyjne1. Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to Przepis ust. 1 nie narusza zakazów i ograniczeń dotyczących przesyłania niezamówionej informacji handlowej wynikających z odrębnych Używanie środków, o których mowa w ust. 1, dla celów marketingu bezpośredniego nie może odbywać się na koszt zgody marketingowej poruszałem tutaj: jak wysyłać mailing zgodnie z prawem? Jeśli chcesz poczytać więcej na ten temat, koniecznie zajrzyj do podlinkowanego artykułu. Poniżej opowiem ci natomiast w skrócie, co jest dla ciebie najważniejsze, skupiając się na zgodzie listę mailingową, musisz koniecznie posiadać stosowne zgody marketingowe. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wymaga zgody na przesyłanie informacji handlowych, a prawo telekomunikacyjne wymaga zgody na marketing bezpośredni przy wykorzystaniu urządzeń telekomunikacyjnych. Gdy dodamy do tego jeszcze ewentualną zgodą na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych, dochodzimy do sytuacji, w której zapis na newsletter wymagałby trzech odrębnych pod uwagę cele biznesowe, jakiś czas temu zaczęły pojawiać się głosy, że te zgody można połączyć w jedną formułę, o ile dotyczy ona jednego środka komunikacji i nie pozostawia cienia wątpliwości, na co godzi się użytkownik. Mnie takie podejście przekonuje, dlatego swoim klientom również od jakiegoś czasu przedstawiam propozycję jednej, łączonej zgody. Oto przykładowa formuła:Chcę otrzymywać newsletter, a co za tym idzie, wyrażam zgodę na przesyłanie mi na podany w formularzu adres e-mail informacji o nowościach, produktach, usługach, promocjach i ofertach [dane sprzedawcy, np. Jana Kowalskiego, ul. Neonowa 24/15, 91-245 Nowe Sady].Uważam, że taka formuła zgody sprawia, że kupujący wie, na co się godzi. Mimo, że zgody nie są wydzielone, to jednak nie ma tutaj zagrożenia dla interesu jednak oprócz kontaktu e-mailowego, chciał dodać jeszcze kontakt telefoniczny, to musiałbyś wprowadzić dodatkową, niezależną zgodę na marketing telefoniczny, bo to jest już odmienny kanał komunikacji i kupujący musi mieć możliwość zadecydowania, czy decyduje się na jeden kanał, czy na uwaga jest taka, że ta zgoda marketingowa musi być dobrowolna. Nie możesz uzależniać dokonania zakupu od wyrażenia zgody marketingowej. Czyli checkbox powinien być domyślnie odznaczony, a jego niezaznaczenie nie powinno uniemożliwiać dokonania zgody, swoim klientom rekomenduję jeszcze dodanie klauzuli informacyjnej pod formularzem, w którym kupujący podaje dane. Przykładowo, pod formularzem zakupu powinna znaleźć się następująca informacja:Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych będzie [dane sprzedawcy, np. Jan Kowalski, ul. Neonowa 24/15, 91-245 Nowe Sady]. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu realizacji umowy o dostarczenie treści cyfrowych. Będziesz miał prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zawarcia umowy o dostarczenie treści takiej klauzuli musisz odpowiednio dostosować do każdego formularza, w którym użytkownik wprowadza swoje dane. Przykładowo, w przypadku formularza zapisu na newsletter, celem przetwarzania danych nie będzie realizacja umowy, ale przesyłanie tego, prawda? Nie będę zaprzeczał, bo rzeczywiście wdrożenie sprzedaży on-line w 100% zgodnie z prawem nie jest proste. Naprawdę trudno mi opisać wszystko w ramach tego artykułu, ale myślę, że w połączeniu z lekturą pozostałych tekstów, do których odsyłam tutaj, jesteś w stanie wyrobić sobie pojęcie, jak to wszystko powinno ochrony danych osobowych możesz przeprowadzić samodzielnie, korzystając z mojego pakietu: pakiet dla sprzedawców produktów elektronicznych.<
Jak sprzedawać używane ubrania przez internet to bardzo często wyszukiwana fraza w naszych przeglądarkach. Kiedy już raz zabierzemy się za porządki w szafie, kluczowe pozostaje pozbycie się nadwyżki ubrań. W tym tekście dowiesz się, jak pozbyć się niechcianych rzeczy z drugiej ręki szybko i ubrania, które chcesz sprzedać. Pobierz darmową aplikację LESS_ Android oraz iOS lub skorzystaj z wersji w w pole ,,Sprzedaj przedmiot'' gdzie zostaniesz poproszona/y o dodanie zdjęć sprzedawanej rzeczy oraz uzupełnienie informacji, takich jak cena, rozmiar, opis, wybierz dostawcę (InPost, DPD, Orlen Paczka) i zaznacz, czy chcesz dodać post w tradycyjny sposób, czy skorzystać z opcji promowania swojego Twój post jest widoczny i czeka na Nabywcę. Gdy osoba Kupująca opłaci zakup, zostaniesz o tym powiadomiona/y poprzez aplikację oraz jedyne co musisz zrobić, to kliknąć ,,Wygeneruj etykietę wysyłkową'', wydrukować ją i nakleić na spakowany osoba Kupująca otrzyma przedmiot i potwierdzi, że wszystko z nim w porządku, w ciągu 2 dni pieniądze trafią do Twojego wirtualnego Portfela w LESS_, skąd będziesz mogła/mógł przelać je na konto kilka szczegółowych porad, o tym jak sprzedawać w LESS_Liczą się chęciPierwsze co możesz zrobić, by skutecznie sprzedać niepotrzebne ubrania, to przede wszystkim podjąć decyzję, że faktycznie chcesz się ich pozbyć. Często nasze plany posprzątania szafy są bardzo ambitne, później jednak okazuje się, że wszystkie części garderoby wydają się potrzebne, fajne, albo darzymy je sentymentem.,,Kiedyś to założę’’Najbardziej pomocne jest poradzenie sobie z pokusą, żeby dać tej starej czerwonej sukience kolejną szansę, i odgonienie od siebie myśli, że ,,może założę ją przy najbliższej okazji". Posłuchaj nas, ekspertek - nie założysz ;) Przy każdych kolejnych porządkach będziesz miło patrzeć na tę sukienkę, ale dziwnym trafem - wciąż tylko patrzeć. Widać musi być jakiś powód, dla którego nigdy nie masz okazji, żeby ją założyć. Najlepsze co możesz dla takiej rzeczy zrobić, to nadać jej drugie życie. Chętnych na produkty z drugiej ręki w LESS_ nie brakuje - wystaw swoje niepotrzebne rzeczy na sprzedaż, a my pomożemy znaleźć im nowy dzieła!Decyzja o sprzedaży odzieży używanej podjęta, brawo! Pozostaje tylko w estetyczny sposób zaprezentować Twoje zbędne rzeczy kupującym w LESS_. O tym, jak fotografować ubrania pisaliśmy jakiś czas temu na blogu LESS_. Zajrzyj do tego wpisu, by przypomnieć sobie podstawowe porady. Jasne i ładne zdjęcia to połowa sukcesu. Dzięki dobrej fotografii przyciągniesz Twoje zbędne rzeczy są już sfotografowane, czeka na Ciebie ostatnia część procesu. Żeby sprzedać ubrania, potrzebujesz tylko dobrze je opisać. Skorzystaj z aplikacji LESS_ lub strony internetowej. Sprzedaż używanych ubrań przez internet nigdy nie była prostsza. Dodajesz zdjęcia i w kilku słowach opisujesz swój przedmiot, np. ,,czerwona sukienka z pięknym szerokim dekoltem’’. Wybierasz markę, kategorię, uzupełniasz rozmiar no i pozostaje tylko cena. Możesz skorzystać z opcji ,,kup teraz’’ i ustawić cenę, za jaką chcesz sprzedać sukienkę. Jeśli jednak nie jesteś pewna jej wartości, skorzystaj z opcji ,,licytuj’’ - wprowadź cenę minimalną, ustal czas trwania oferty, np. 30 dni i to wszystko. Po kliknięciu ,,Opublikuj’’ Twoja oferta będzie widoczna dla wszystkich na platformie LESS_. Żeby jeszcze szybciej i skuteczniej sprzedać używane ubrania skorzystaj z funkcji podbicia oraz wyróżnienia. Z naszego poprzedniego wpisu na blogu dowiesz się jak to działa i jakie daje Ci korzyści. Dzięki LESS_ sprzedaż używanych ubrań przez internet to bułka z masłem. Koniecznie udostępnij swój nick z LESS_ Twoim znajomych na Facebooku, Instagramie czy Tik-Toku. Dzięki temu szybciej sprzedasz swoje rzeczy, a przy okazji zachęcisz do tego Czas na się cieszymy, że Twoje używane ubrania zostały sprzedane. Teraz pozostaje je tylko bezpiecznie zapakować, poczekać na kuriera lub dostarczyć do ustalonego punktu nadania. W ciągu kilku dni przesyłka dotrze do nowej właścicielki. Pamiętaj, by paczkę zabezpieczyć folią oraz dodatkowo wzmocnić taśmą. Firmy kurierskie, z którymi współpracujemy świadczą najwyższej jakości usługi, ale lepiej przygotować paczkę na niespodziewane turbulencje. Dobrze zapakowana przesyłka trafi do odbiorcy bez się, nasze gratulacje!Sprzedaż używanych ubrań przez internet cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Sama/sam przekonałaś/łeś się jakie to proste i przyjemne. Wystarczy tylko trochę chęci, kilka wolnych chwil i gotowe. W LESS_ wierzymy, że ubrania z drugiego obiegu to coś więcej niż moda. To też sposób, w jaki możesz kształtować swój minimalizm oraz dbać o środowisko. Slow fashion jest dynamicznie rosnącym trendem, a Ty właśnie stałaś/łeś się jego udana? jesteś zadowolona/y z tego jak przebiegła transakcja, kupująca sprawnie odpowiadała na wiadomości, bez zwłoki dokonała płatności oraz odebrała przesyłkę - wystaw jej pozytywny komentarz, tak, by inni widzieli, że można jej zaufać. Druga strona na pewno zrewanżuje się opinią dla Ciebie, dzięki czemu następnym razem jeszcze szybciej sprzedasz swoje robota!Spodobało Ci się, prawda? W szafie zapanował ład i porządek a Ty zarobiłaś/łeś małe kieszonkowe. Czego chcieć więcej? Teraz mając poukładaną i przejrzystą szafę możesz zastanowić się nad dokupieniem w LESS_ kilku rzeczy, które będą pasowały do tych, które już masz w garderobie. Ubrania z drugiej ręki to świetna jakość za niską cenę. Zajrzyj do naszych kategorii, znajdziesz tam nie tylko ubrania, dodatki, kosmetyki, ale też wiele, wiele na nasz blog, po więcej praktycznych porad!
Czyli co dodać do opisu, by przyciągnąć odpowiednich klientów, zwiększyć szybkość sprzedaży, a czego unikać by opis był czytelny i poważny. Podstawowa funkcja opisu ogłoszenia! Do czego służy opis wystawianego przedmiotu na sprzedaż? Służy do opisania przedmiotu, który zamierzasz wystawić na sprzedaż. Tylko tyle i aż tyle. A więc co warto w takim opisie zamieścić? Wszystko zależy od wystawianej rzeczy, ale w opisie powinny się znaleźć podstawowe parametry przedmiotu, tak by opis był czytelny i zawierał wszystko to, co może zainteresować potencjalnego kupującego, czyli: Stan, w jakim jest ten przedmiot przedmiot jest uszkodzony, to powinna taka informacja zostać uwzględniona i dokładnie opisana, by uniknąć niepotrzebnych techniczne takie jak, waga, wymiary, rozmiar, model, marka, kolor, jeżeli jest to przedmiot nie typowy, albo z dawnych lat to warto jest też dodać do opisu, do czego służył bądź dalej służy ten jest nadal gwarancja z posiadanym dowodem zakupu, też warto dodać to do do opisu, że przedmiot jest w oryginalnym pudełku, też może być dodatkowym atutem branym pod uwagę przy klucze, mogą to być słowa, które określają ten przedmiot, a nie są bezpośrednio jego nazwą. Opis i jego przejrzystość Bardzo ważna jest też forma opisu, w jaki sposób został skonstruowany czy jest przejrzysty dla oka i czy oczywiście nie zawiera błędów. Zbita ściana tekstu bez przecinków, kropek czy odstępów pomiędzy wyrazami i wierszami zniechęca do przeczytania go w całości, tak samo, jak zbyt duża ilość tekstu. Gdy co chwila dostajesz telefon w sprawie tego samego ogłoszenia i każda kolejna osoba mówi Ci szczerze, że nie czytała opisu, bo wolała zadzwonić! Powinno dać Ci to do myślenia, że być może nie chciało jej się czytać opisu, bo był za długi lub nie czytelny, a wolała w paru zwięzłych słowach otrzymać do Ciebie potrzebą jej informację. Zastanów się na tym, może warto po trzecim takim samym telefonie zapytać się potencjalnego klienta, dlaczego dzwoni? Przecież wszystko jest w opisie? 😉 Opis ogłoszenia, czyli czego lepiej unikać… Przypuszczam, że należysz do osób, które chcą szybko sprzedać swoją niepotrzebną rzecz za rozsądne pieniądze i poważnie traktują potencjalnego kupującego. Dlatego poniżej przedstawiam czego unikać, by być branym na poważnie. Przykłady jak nie pisać opisu przedmiotu do sprzedaży: Nie przedstawiaj się w opisie! Większości osób to nie interesuje, naprawę! To nie portal randkowy ani rekrutacja do pracy… Hej mam na imię Eliana, mam 19 lat jestem z Okola…. Jeżeli już wystawiasz ofertę sprzedaży w internecie, to zapewne jest to jakiś portal ogłoszeniowy, platforma sprzedażowa, lub forum do tego dedykowane, a więc nie musisz pisać, że chcesz coś sprzedać w końcu każdy przeglądający oferty dobrze o tym wie 😉 Chcę sprzedać…. Sprzedam… Wystawiam ofertę do sprzedaży… Śmieszne teksty czy historie sprzedaży… Z pewnością nie raz słyszałeś o śmiesznych tekstach w ogłoszeniach, które rozchodziły się szumnie po internecie. Tak, przyznaję, że czasem jest o tym głośno, ale być może potencjalny kupujący nie chce wcale być w centrum uwagi. Często odbiór takich lekkich śmieszkowych ogłoszeń nie przyciąga wcale potencjalnego kupującego, a zgrywusów, którzy wydzwaniają i robią sobie po prostu przysłowiowe jaja z ogłoszenia i sprzedającego… Rymowanka z samego poranka, o moim poldku co jeździł do wtorku, a potem przyszedł czas, by brykę sprzedać, a nowy właściciel się z nim musiał użerać… Dodatnia wartość do opisu! Poza podstawowymi parametrami opisu przedmiotu warto też zastanowić się, czy może nie ma czegoś o wartości dodatniej! Co może być taką dodatnią wartością do opisu? Ogólnie twoja pomoc np. przy rozkręceniu, złożeniu rzeczy czy przy przeniesieniu np. jakichś meblidodatkowa gwarancja na rzecz używaną np. 2 tygodnie na sprawdzenie i potwierdzenie, że wszystko działa w paczce np. kurierem, do paczkomtu czy odbiór godziny odbioru sprzedawanej przez Ciebie rzeczy np. wczesno-porane w drodze do pracy lub późno wieczorne w drodze z pracy do domu. W dzisiejszych czasach ludzie zaczynają i kończą pracę przez całą dobę, nawet w święta, które są dla większości wolne. Słowo na koniec. Wiesz już, co powinno się znaleźć w opisie przedmiotu do sprzedaży i możesz zaoferować jakąś wartość dodatnią, która może przysporzyć Ci większe zainteresowanie i tym samym szybszą sprzedaż, twoich rzeczy w ogłoszeniach. Pewnie nie opisałem wszystkiego, chcesz coś dodać w sprawie opisu? W takim razie zapraszam do podzielenia się tym w komentarzach. Jeżeli pomogłem, to podziel się tym artykułem z innymi i udostępnij go znajomym. 😉 Masz pytania, albo coś jest dla Ciebie niejasne? Zostaw komentarz poniżej. 😉 Dziękuje Ci, że dotarłeś, aż do końca. Pamiętaj, czyń dobro i zbieraj dobro, bo ono powraca z wielokrotną siłą. 🙂